poniedziałek, 10 lipca 2017

URODZINY na wsi

Każdy kubek i talerzyk inny,
widelce z 10 różnych kompletów,
mokre ręczniki na barierkach,
porozrzucane klocki,
resztki wodnych balonów w trawie,
wąż ogrodowy w ciągłym użyciu.

Bez modnych mebli ogrodowych, 
bez tysiąca balonów i ozdób, 
bez drogiego tortu,
czasem bez ładu i składu,
ale i bez ograniczeń.

Za to z piękną pogodą, z rodziną,
w basenie, na trampolinie, w namiocie,
krzyki, piski i mnóstwo śmiechu,
i to wcale nie od charakterystycznych zielonych listków 
uzbieranych przez naszą młodzież 
na naszej hardcorowej wioseczce:)

Uczciliśmy siódme urodziny Florka i osiemdziesiąte Potarganej Chałupki:)
I Chrupek kończył roczek ale on się z klatki przez ten upał ruszyć nie chciał.
Więc świętowaliśmy bez niego:)
A jak?
Jak to na wsi:)
Totalnie na luzie:)





























Pozdrawiamy!
Klem, klem)

17 komentarzy:

  1. Kwintesencja szczęścia.
    Ach, ten czas na wsi. Płynie wolno, spokojnie i na luzie.
    Bez spinania się, pośpiechu, pędu, gonitwy i tego całego wiecznego niedoczasu.
    Rajsko tam u Was. Radośnie i szczęśliwie.
    Tego szczęścia Wam życzę jak najwięcej.
    Nie mogę się napatrzeć na ten tort. Toż to istne dzieło sztuki. Aż szkoda ruszać ;)
    Wszystkiego najlepszego dla Florka! No i niech chałupka też świętuje należycie.
    A chrupek ma całusa w nosek.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu tort niestety zdrowy nie jest. przyznaję, że piec nie lubię dlatego kupiłam gotowe spody i krem:( Ale przyozdabianie to była istna frajda dla mnie i za rok też coś wykombinuję ale w zdrowszej wersji:) Chrupa ucałowałam:)

      Usuń
  2. nie ma to jak wielka rodzinna impreza :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super miejsce na wszelkie rodzinne uroczystości - nabierają one innego wymiaru w takiej scenerii ;) Może gdybym miała taką chałupkę, polubiłabym rodzinne spędy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polubiłabyś! ja właśnie teraz cieszę się na każdą rodzinną imprezę a kiedyś to była dla mnie męka:)

      Usuń
  4. Wszystkiego najlepszego dla Florka i dla "Potarganej" :)
    Tak patrzę na te zdjęcia i napatrzeć się nie mogę... w sercu robi się tak ciepło, radośnie, wesoło - nie sposób się nie uśmiechnąć. Widać, ze to był cudowny dzień, jesteście szczęśliwi i to jak bardzo się kochacie. Spędzać urodziny z takimi luźmi - ludźmi ktorzy Cię kochają, zależy im na Tobie... spędzać urodziny w takim otoczeniu - otoczeniu natury, na wsi, błogo, bezstrosko, zapominając o tej całej technologii i czasie, który pędzi... to prawdziwa radość. Takie dni pamięta się latami. Żyć nie umierać ;) Cudownie patrzeć na Was jacy jesteście szczęśliwi, na Waszą radość w oczach... widać to na pierwszy rzut oka i aż się serce raduje :)I takie mają być Twoje oczy - szczęśliwe... kiedy oczy się cieszą, cieszy się i dusza ;) Cieszę sie Twoim szczęściem :)♥
    A torcik wygląda świetnie - to nic, że gotowe spody bo i tak był robiony z sercem i jest w nim serce - tort dla ukochanej osoby :)

    PS Jutro lub pojutrze napiszę do Ciebie e-maila w związku z pytaniem, które zadałaś mi na blogu - teraz to już trochę za późno a chce to napisać z sensem :)

    Buziaki dla Ciebie, Chrupka, Florka, Adama i wszystkich, których kochasz :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że Florek będzie to wszystko już zawsze i miło wspominał:) ps zaraz sprawdzę maila!

      Usuń
    2. Będzie :) Tak przepiękne dni i cudowne chwile same zapisują się w sercu :)

      PS Mam nadzieję, że e-mail doszedł :)

      Usuń
  5. Oj tak.. sielanka... Właśnie brak perfekcji, ozdóbek i wszystkiego pod linijkę to największy urok życia i to nie tylko na wsi! Tort wyszedł Ci piękny. Jedyny minus to nieobecność Mr Chrupa!
    Pozdrawiam ciepło,
    -Gumalila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z początku chciałam aby było właśnie perfekcyjnie ale gdy zaczęłam się stresować bo nie znalazłam takich ozdób jakie chciałam stwierdziłam że nie warto sobie tym głowy zawracać, każdy i tak będzie pamiętał zabawę i dobre jedzenie a nie balony to czy wszystko było pod linijkę:)
      Mr Chrup cieszył się że wszyscy byli zajęci Florkiem- on mógł spokojnie siedzieć w chłodnym domku:)

      Usuń
  6. Tak oglądałam te zdjęcia i myślę sobie "to jest po prostu szczęście". <3
    Tacy wszyscy szczęśliwi, zadowoleni, uśmiechnięci.
    Urodziny na łonie natury w Waszej pięknej Potarganej Chałupce. Patrzę i zazdroszczę!
    Ale nie tak negatywnie :)
    A torcik, mmmm, super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tam, były i nerwowe momenty oczywiście i trochę krzyków na dzieci hehe ale ogólnie i Florek i wszyscy inni zadowoleni z imprezy:)

      Usuń
  7. No i tak jest najlepiej! Takie imprezki zawsze były najlepsze u naszej babci gdzie cała rodzina się zjeżdżała i każdy jeszcze coś dobrego ze sobą przywoził ;) Macie tam full wypas! Trampolina, basen, zioło... xD Florek jest taki uroczy ^^ Z chęcią byśmy go uściskały :D I ten maluszek na jednym zdjęciu też!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba jedyne zwróciłyście uwagę na zioło:) coś w tym jest dziewczynki:):) a mały Maciuś tym swoim zacieszem zrobił całą imprezę:) Ale Florek zawsze wymiata:)

      Usuń
  8. Fajnie mieć takie miejsce, do którego się wraca, gdzie można zrobić fajna imprezę a tak ogólnie to jest cisza i spokój. Marzę o większym kontakcie z naturę!

    OdpowiedzUsuń
  9. Super rodzinne urodziny, dzieciaki w siódmym niebie. Uwielbiam takie imprezy na świeżym powietrzu. Warto korzystać z pogody.

    OdpowiedzUsuń