poniedziałek, 22 maja 2017

O odzyskanej radości z BIEGANIA

Przeglądałam ostatnio zdjęcia z instagrama, które sobie w grudniu wywołałam. 
Tak, wywołuję niektóre zdjęcia:)
A czemu? 
Bo są na nich przyjemne chwile, takie które dobrze mi się kojarzą, napełniają optymizmem i mobilizują:) 
Ponad połowa spośród 80 fotografii przedstawiała piękne widoki, mnie i pokonany dystans.
Bieganie w zeszłym roku sprawiało mi niesamowitą przyjemność!
Dawało mi ogromnego powera i sprawiało, że moja samoocena rosła z każdym przebiegniętym kilometrem.
Bo docierało do mnie, że mogę tak wiele.
Że mogę ruszać nogami, przenosić się z miejsca na miejsce, wytrzymywać zmęczenie, mieć siłę, czuć pęd powietrza na twarzy 
i ogromne ilości powietrza wtłaczane coraz łatwiej do płuc.
Jak wiele osób nie może robić i czuć tego co ja!
Bo ciało im nie pozwala, choroby, a czasem zwykłe lenistwo i brak kondycji.
A ja biegłam i nie miałam dosyć, mimo że pierwsze 3-4 km zawsze były ciężkie.
Ale nagle to się skończyło.
Nagle przestałam odczuwać radość i satysfakcję z biegania.
I to na kilka długich miesięcy!
Dlaczego?


poniedziałek, 15 maja 2017

DOM

2 tygodnie w Polsce.
To był pierwszy zjazd, z którego się nie cieszę, którego nawet żałuję.
Bo trochę kłótni, bo przykre słowa, bo przejmowanie się gadaniem i tym co robią inni.
Kolejne dwa tygodnie po powrocie do Oslo dochodziłam do siebie...serio.
Dlatego nie pisałam.
Ale teraz, gdy już ochłonęłam, przestałam żałować.
Bo dzięki tym 14 dniom w Polsce, które nie były takie jakie miały być, jestem bogatsza o nowe doświadczenia ale przede wszystkim wnioski.
Już nie dam się sprowokować, już nie dam sobie wmówić, że jestem beznadziejna, już nie pozwolę aby słowa innych ludzi tak mnie zdołowały.

Nie będę pisać dokładnie o co chodziło bo to już nieważne.
Zrzuciłam tą garstkę zdjęć, jaką udało mi się zrobić, przejrzałam i uśmiech wrócił.
Bo jest nasz piękny drewniany domek, pełen ciepła i to nie tylko tego z kominka.
Mimo średniej aury, mimo zimna, deszczu i bałaganu, mimo naszej złości na tą wredną pogodę...
Potargano Chałupka zawsze jest wspaniała:)