niedziela, 2 lipca 2017

W domu!

Jak dobrze tu być!
Jak wspaniale mieć swoje miejsce na ziemi!
Mieć dokąd wracać i wiedzieć, że jest się u siebie.
Sprzątać i remontować swój domek, kosić swoje podwórko, uprawiać swój ogródek.
Być na swoim, nie pomieszkiwać u kogoś, nie siedzieć rodzicom na głowie, nie wynajmować.
Nawet jeśli twój dom to dla niektórych stara buda bez wygód i z wiórami sypiącymi się z sufitu xD
Dla nas na szczęście nasza "buda" jest idealna:)
Jedyna w swoim rodzaju.
To tak niesamowicie ciepłe i przytulne miejsce.
Tak przytulne, że rzadko jesteśmy tutaj sami, bez gości, którzy tak jak my uwielbiają tu być.
Szczególnie wszystkie dzieci w rodzinie:)
Trampolina, basen, hamak, rowery, hulajnogi i dobre WiFi- dzieciaki mają raj na ziemi:)
I my też:)


 























Pracy mieliśmy jak zwykle sporo bo poza zwykłymi czynnościami typu rozpakowywanie się, koszenie podwórka i doprowadzanie domku do porządku po przyjeździe, jak zwykle wymyśliliśmy sobie mały remont.
Ale było warto bo efekt końcowy wyszedł naszym zdaniem świetny:)
Zobaczycie w kolejnej notce i to bardzo dokładnie nie tylko remont ale i cały tydzień bo po zaledwie kilku dniach na dysku przybyło mi ponad 500 zdjęć:):)
Aparat już mi przyrósł do oka:)

A jak Wam mijają wakacje?
Już rozpoczęte czy jeszcze czekacie na wolne?

Pozdrawiamy!
Klem, klem:)

17 komentarzy:

  1. Piękny ten Wasz dom :) Ale wyobrażam sobie ile jest przy nim pracy, niemniej zakładam, że satysfakcja jeszcze większa :) No i szczęśliwa rodzinka :) Pozdrawiam i czekam na kolejny wpis!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pracy dużo faktycznie ale i satysfakcja i czysta przyjemność:):) Pozdrawiam również!:):)

      Usuń
  2. Domek magiczny, trudno o taki nastrój w innym miejscu i taką sielskość w nim widać :)
    Chrupek też wygląda na zadowolonego z życia - widziałam na insta jak fajnie kicał na smyczce (moja Wiki nie dawała sobie zakładać szelek, więc na spacery nie wychodziła. Kilka razy puściliśmy ją na działkę, ale skakała tak wysoko i szybko, że było zbyt duże ryzyko, że pies sąsiadów na nią zapoluje ;)
    A co do urlopu, to pierwsze dłuższe wolne mam dopiero 7 sierpnia, ale nie wiem dokładnie gdzie wyjadę, zobaczymy ;)
    Udanych wakacji w magicznej chałupce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj bez smyczy Chrupa nie puszczę, za bardzo się boję że mi gdzieś w krzaki poleci bo szybki jest i że stracę:( ale faktycznie lubi te spacerki i co ciekawe zawsze sam zawraca do domu i zawsze kica w to samo ulubione swoje miejsce na podwórku pod krzaczkiem:)
      skurczybyk mały:)

      Usuń
    2. No to super :) Wiktoria ze 2 razy w życiu była na takim swobodnym pokicaniu, a cała rodzina jej pilnowała, ale to było za duże ryzyko, bo skakała naprawdę wysoko :/

      Usuń
  3. W moim magicznym domu wszystko się zdarzyć może.
    Same zmyślają się historie,
    sam się rozgryza orzech.
    W moim magicznym domu.
    ciepło jest i bezpiecznie. :) lubię takie klimaty

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem Ci, że jest tu magicznie! Ta chałupka ma swój urok.
    Pomimo wyjazdu i ograniczonej dostępności do Internetu, podglądam Cię na Instagramie :)
    Polne kwiaty, te słodkie niebieskie okna.
    Tam można wypocząć, zrelaksować się i zregenerować! :)
    Pracy sporo, ale jest i satysfakcja, gdy widać efekty.
    Nawet Chrupcio zadowolony - widać od razu! :)
    ...a że gości macie wiele - rozumiem. Tam jest magicznie, więc nic dziwnego, że wszyscy lgną do takiego miejsca.
    Pozdrawiam wyjazdowo. Mam przyjemność być na wyjeździe w podobnym, magicznym miejscu, więc wypoczywam na całego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czekam aż zdradzisz co to za miejsce w którym teraz jesteś!:) W każdym razie korzystaj na maxa!:):):)

      Usuń
  5. Z niecierpliwością czekałam na ten post:) Jest tam u Was tak magicznie, niezwykle.. tak pięknie... przebija stamtąd cisza, spokój, szczęście, radość, harmonia.... Do tak magicznych miejsc chce się wracać i za każdym razem wraca się z ogromną radością ;) Człowiek może nie robić nic i odpoczywać... przepięknie i magicznie ;)

    Moje wakacje w domu - na razie planów nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wakacje w domu też mogą być bardzo fajne:) mi wystarczy dobra książka, kawa, słonko i jestem w raju:):)

      Usuń
    2. Masz rację to też przyjemne, ale czasem człowiek potrzebuje zmienić klimat (potrzebuje czegoś nowego), dlatego na razie z mamą zaplanowałam jednodniową wycieczkę do Zamościa ;)

      Usuń
  6. Jak tam u Was ładnie, wakacyjnie :) ja tego roku lato spędzam w pracy w moim pięknym ale i deszczowym Bergen - za to urlop na przełomie września/października:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojj bidulko, mam nadzieję że wykorzystasz urlop w 100% i nam to zrelacjonujesz chociaż częściowo na blogu- będę zazdrościć bo role się odwrócą i to ja będę wtedy pracować:):) no ale sprawiedliwość musi być na tym świecie:):)

      Usuń
  7. Piękna ta chatka <3 sama z chęcią spędziłabym tam trochę czasu, bo coś czuję, że w takim miejscu jak to odpoczęłabym konkretnie :))
    U mnie już po obronie, o wakacjach. W lipcu mam plany na zrzucenie balastu po wakacjach :D i szukanie pracy :)

    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojj mnie szukanie pracy też czeka pod koniec lipca i w sierpniu ale w tej chwili staram się o tym nie myśleć:) Balast też by się przydało zrzucać ale w tej chwili chowam go pod sukienkami i jest mi z ty dobrze:):)

      Usuń
  8. Chrupek pewnie nie wie co z tą wolnością zrobić :D Ale świetnie się bawicie. Odpoczywajcie i nabierajcie sił!!! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chrup ma raj w tej chwili:) Serio, tyle dobrego jedzonka, spacerki a potem leży jak książę wyciągnięty i zrelaksowany:)

      Usuń