czwartek, 6 kwietnia 2017

Dzień JEDENASTY

Miałam dziś odpuścić pisanie ale nie dlatego, że coś poszło nie tak.
Po prostu jestem zmęczona i chcę się wcześniej płożyć.
Ale wiedziałam, że kilka osób mogłoby się zmartwić i myśleć, że znowu wróciły kompulsy.
A tymczasem 11 dzień walki za mną.
Przeważnie poddawałam się po max 3-4 dniach.
To już dla mnie o czymś świadczy.

Marzę już o niedzieli, o wyspaniu się, odpoczynku i o... bieganiu:)
Może już jutro znajdę czas i siłę:)
I na bieganie i na nadrabianie blogowych zaległości, które znowu mi się nagromadziły:(

A tymczasem zasypiam myśląc o zbliżającym się wielkimi krokami wylocie do Polski:)
Potargana Chałupka,  Adam, chłopcy, wiosna, lampka wina na tarasie i będę w raju:)
Za 10 dni dokładnie:)
Chcę żeby ten czas był udany, aby nic mi nie zakłócało tego szczęścia które mnie czeka jak tylko wysiądę z samolotu:)
Ale na dziś koniec tych moich przemyśleń.
Czas się dla odmiany wyspać!
Jutro wrócę z nowymi siłami i być może trochę ciekawszą notką:)
No i z Chrupkiem, który dzielnie mi towarzyszy i umila każdy dzień:)



Pozdrawiamy!
Klem, klem:)

11 komentarzy:

  1. Zobaczysz - ten czas zleci bardzo szybko! Niedługo będziesz już w Polsce i będziesz cieszyła się zasłużonym wolnym, odpoczynkiem. Zasłużonym podwójnie - bo przecież masz co świętować! Udało Ci się naprawdę wiele, a jest to przecież praca w toku. Niezależnie od tego co by się działo i jak byłoby trudno - warto walczyć, a potem cieszyć się ze swojego sukcesu (nawet pomimo porażek czy drobnych niepowodzeń). Najważniejsze, że podjęłaś świadomą walkę.
    Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję, że mimo zmęczenia postanowiłaś coś napisać. Masz w sobie wiele samozaparcia i siły... chyba nawet sama nie domyślałaś się jak dużo pokładów tej siły w Tobie drzemie i będzie Jej coraz więcej. Z każdym dniem stajesz się coraz silniejsza, każdy dzień w którym podejmujesz walkę wzmacnia Ciebie, czyni silniejszą, odporniejszą.... Popatrz jak daleko zaszłaś i zajdziesz jeszcze dalej :)

    Jak najbardziej zasługujesz na odpoczynek, regenerację... mam nadzieję, że Ci się to uda, że wypoczniesz a kiedy się "zregenrujesz" będziesz mogła robić to co kochasz, czyli biegać i malować ;) Myśl o Potarganej niech dodaje Ci tej siły, przepełnia optymizmem, pozytywną energią, radością... zobacz jak ten czas szybko leci: już 11 dni walczysz, nie poddajesz się i za 10 dni będziesz cieszyć się urokami i ciepłem Potarganej Chałupy. Ten czas będzie udany, wszystko się uda.... spędzisz cudowne chwile i nic złego się nie wydarzy ani wcześniej, ani w trakcje, ani po. Ja w to wierze i mocno trzymam za to kciuki... będę trzymać ;)♥
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę Ci powodzenia w tych dniach oczekiwania - masz na co czekać ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj regeneracja jest bardzo ważna dla organizmu, więc musisz znaleźć na nią czas. W przeciwnym razie Twój organizm zacznie szwankować a chyba nie chcesz, żeby ten upragniony wypoczynek w Polsce był przerwany np. jakimś przeziębieniem.
    A czas z pewnością zleci szybko.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mado kochana, dziś w końcu jestem w domu i mam czas, żeby coś napisać, bo z z telefonu nie mogę, za to mogę czytać, więc od początku czytałam wszyściusieńko, co napisałaś o swoich ostatnich zmaganiach, niewiarygodne, że to już 11 dni minęło od tamtego wpisu, cały czas kibicuję i wiem, że Ci się uda. To wszystko jest bardzo szeroką sprawą, bo same kompulsy to tylko efekt innych rzeczy, co sama już wiesz. Wszystko zaczyna się w głowie i kiedy wreszcie zaczyna się tam układać, reszta dzieje się sama! Ale coś musi zaskoczyć, musi się przejść przez dane nam doświadczenia (czasami bardzo dramatyczne i smutne), żeby zacząć się zastanawiać nad swoim życiem, nad światem, i zacząć bardzo mocno pragnąć zmiany. Wtedy znajdują się ludzie, książki, blogi, słowa, które otwierają nam oczy i zaczyna się jazda! Ale bardzo pozytywna jazda:) Jestem w tej drodze od jakiegoś czasu i czaję się, żeby napisać o tym na blogu, ale chyba jeszcze nie czas.
    Kochana, BĘDZIE DOBRZE. JUŻ JEST. Myśl o sobie dobrze, znajdź W SOBIE powód do miłości, bo na to zasługujesz! Nie dlatego, że ktoś inny Cię kocha, albo, że my tu piszemy w komentarzach;)) Kiedy uświadomiłam sobie, że nie potrzebuję już akceptacji innego człowieka, a wręcz jego miłości, żeby akceptować siebie (wcale nie idealną siebie;)) to wreszcie zrozumiałam, co znaczą słowa "Kochaj bliźniego, jak SIEBIE samego".
    Pozdrawiam Cię bardzo, bardzo serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana! wiem, że mimo wszystko jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej:)

      Usuń
  6. Alt vil bli bra. Tiden flyr fort.

    OdpowiedzUsuń