niedziela, 4 września 2016

Potargano Chałupka PRZED i PO


Na tę metamorfozę czekaliśmy rok.
Wcześniej praktycznie nie pokazywałam zdjęć Potarganej z zewnątrz bo...straszyła?
Teraz gdy patrzę na stare zdjęcia zastanawiam się jakim cudem dojrzeliśmy w tym domu jakikolwiek potencjał...
Gdzieś tam pod tą skorupą z wapna Adam dojrzał zdrowe bale i już sobie wyobrażał co z tego wyczaruje.
I wyczarował!

Siedziałam w Oslo pół roku, gdy wracałam do Polski na wakacje cały czas miałam w pamięci obraz naszej chatki taki jak powyżej.
Wiedziałam, że Adam "coś tam robił wkoło domu" gdy pojechał w kwietniu sam na Wielkanoc.
Nawet jakieś tam fotki z telefonu pokazywał ale mój mózg jakoś tego nie zakodował...
Dlatego gdy w czerwcu zajechaliśy po tak długiej przerwie pod Potarganą okazało się, że ona wcale nie jest już taka potargana a ja piałam z zachwytu dla mojego zdolnego pracusia i jego dzieła:)

Adam zeskrobał wapno, odsłonił bale i pomalował na biało:)
A to był dopiero początek...
Tak wyglądał dom zaraz po naszym przyjeździe, trochę zarosło ale przy okazji nasza sąsiadka pani sołtys postarała się o nowy asfalt na tym naszym Końcu Świata- idealny pod hulajnogi:)



Tylko trochę odpoczęliśmy po podróży i zaraz zabraliśmy się za dalsze remonty i przebudowy...
Chłopy ogradzały działkę- nie bardzo się na tym znam więc wskoczyłam do ogródka na wielkie oczyszczanie.
To co widać poniżej to był tylko urywek tony gałęzi, które musiałam pociąć i wywłóczyć stamtąd...
Powiedzmy, ze to był pikuś xD



Mieliśmy jeszcze puszkę białej farby idealnej do malowania okien.
Biały dom, białe okna? Nieee.
Podczas jednej z miliona wizyt w kastoramie zgodnie wybraliśmy pigment i wyszło sobie tak:




Nieskromnie powiem, że miałam świetny pomysł z tym kolorem a okna wyszły śliczne:)
Uwielbiam!
Pozostało "tylko" zalepić szczeliny i pomalować dom na drugi raz.


Te szpary nawet mi się podobały ale z czysto praktycznego powodu nie mogło tak zostać- nie przetrwalibyśmy tam zimy nawet paląc w piecu 24h/na dobę...
Do uszczelniania poszło ok 150 tubek akrylu, a w domku, przy 30 stopniowym upale, od razu zrobiło się przyjemnie chłodno. 
Mam nadzieję, że w zimie też odczujemy różnicę.










Przywykłam już, że mieszkańcy i przyjezdni zatrzymują się przed już-nie-Potarganą Chałupką i komentują jak to ładnie teraz, jak żeśmy się napracowali- a ja słyszę przez okno i uśmiecham się do siebie pękając z dumy:)
Bo mi się tu strasznie ale to strasznie podoba!
To nasze małe drewniane miejsce na ziemi!
Do zobaczenia jesienią:)



:)

Klem, klem:)

11 komentarzy:

  1. Oja! Cudowna zmiana! Uwielbiam Was!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta Wasza "już-nie-Potargana-Chałupka" to rezultat ciężkiej pracy, kreatyności, świetnego pomysłu, zaangażowania - no i miłości i serca które włożyliście w przemianę ;) jest powód do dumy :) gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  3. Już pisałam nie raz, że chałupka bardzo mi się podoba - ma taki cudowny, magiczny klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O kurczę, aż szczęka opada :) Śliczna ta wasza chatka! A pomysł z oknami miałaś naprawdę świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prezentuje się wspaniale ^^ od razu widać talent i poczucie niebanalne poczucie estetyki właścicieli :D

    OdpowiedzUsuń
  6. No no! Piękna zmiana <3 Zawsze podobał mi się grecki klimat (czyli białe domy z niebieskimi okiennicami i drzwiami). Wspaniale, że tworzycie sobie takie miejsce, na pewno możecie być z niego dumni ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiem jak takie metamorfozy cieszą.... Szczególnie jak się własnymi łapkami to robi

    OdpowiedzUsuń
  8. O zmiana jest duża :) A chatka ma swojski klimat :)

    OdpowiedzUsuń
  9. PODZIW! To właśnie czujemy teraz! :D
    Efekt jest niesamowity i teraz Wasza chałupka ma swój własny styl :) Błękitne okna to naprawdę strzał w dziesiątkę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. uwielbiam takie zmiany. Widze ze nawet w podobnych strojach malujemy ;) dzinsowe spodenki i góra od kostiumu ;p
    Co do okiennic moze i Wam nie potrzebne ale uroku by dodały na maksa. U nas sie sprawdzaja bo dom czasami stoi pusty. To pewnien sposób zabezpieczenia. A od strony południowej w upały , takie okiennice to zbawienie.
    Ciekawa jestem tego tarasu. Ja duzy był ? i z jakiego drewna robiliscie . Ze zwykle deski szalunkowe ?
    pozdrawian
    ps. wyszło pieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Witam, jak dobrze ze wlasnie trafiłam na ten wpis . Akurat jestem na etapie malowania takiej samej chatki i zamarzyły mi sie wlasnie niebieskie okna . Prosze o informacje jaki to pigment(farba?) producent ?? Prosze o pomoc !! Wyszlo pięknie !!!!

    OdpowiedzUsuń