niedziela, 1 maja 2016

kwiecień w ZDJĘCIACH

Kwiecień zdecydowanie nie był dla mnie dobrym miesiącem.
Strasznie cieszę się, że nadszedł maj i mam co do niego na prawdę duże oczekiwania:)
Ale póki co to co działo się w ostatnim miesiącu czyli 30 dni z pasjonującego życia barana:)

Początek kwietnia to samotne siedzenie w Oslo i wyczekiwanie na Adaśka...
Przy okazji BIEGANIE!!! 
Rozpoczęte pod koniec marca i z coraz większym entuzjazmem kontynuowane w kwietniu!




Coraz dłuższy dzień równa się powrotowi do tego co uwielbiam czyli RYSOWANIA:)
Kolejne portrety czekają już w kolejce, trzeba brać się do pracy!



Pamiętam, że na początku miesiąca tryskałam energią i odliczałam dni do powrotu Adama.
Ależ byłam szczęśliwa jak po 2 tygodniach w końcu mogłam go wyściskać!
Myślę, że takie rozłąki raz na jakiś czas są jak najbardziej wskazane- przynajmniej ze względu na tę ogromną radość z powrotów:)
Przy okazji w ten wyczekiwany dzień czyli 10 kwietnia postanowiłam dodatkowo podnieść poziom endorfin i przed przyjazdem Adama wybiegałam się tak, że na 3 tygodnie musiałam zrobić sobie wolne od treningów...
I cóż z tego, że pogoda była taka piękna i, że pobiłam rekord 12 km...



Jak potem kurowałam nogę i przynajmniej 2 razy dziennie ryczałam z nerwów, że nic mi nie pomaga...Myślę, że to między innymi z powodu kontuzji kwiecień zostawia po sobie bardzo przykre wspomnienia...



Ale wraz z powrotem Adama zachciało mi się znowu eksperymentować w kuchni i choć on najbardziej lubi gotowe brownie z torebki (ehh on jest niereformowalny) to ja zajadałam się zdrowszymi wypiekami.
I tak oto najbrzydszy ale i najpyszniejszy placek jaki ostatnio jadłam i jaki muszę niedługo powtórzyć to brownie z kaszy jaglanej (link)



Kolejny banalny i szybki przepis na PRZEPYSZNE muffinki z ciecierzycy (link) 



I pierwsze w życiu ciastka owsiane (link):)



Wszystkie trzy przepisy mogę z czystym sumieniem polecić.
Ja jestem wielką fanką mocno czekoladowych i pełnoziarnistych wypieków, które nie zajmują dłużej niż 15 minut przygotowań:) Jednym słowem jestem leń i tyle:)



Kwiecień to też miesiąc moich urodzin...
Czy ja jestem jedyną osobą, która nie lubi tego dnia?
I to nie ze względu na to, że staję się rok starsza bo to mi kompletnie nie przeszkadza.
Przeważnie się dołuję i kombinuję aby tylko mieć jakieś zajęcie i nie myśleć za dużo.
Ale moje 28 urodziny były mega przyjemne i o dziwo pierwszy raz od dawna cały dzień chodziłam z takim lolem na mojej baraniej facjacie:)



Kwiecień to też urodziny mamy.
Zawsze piekłam jej ukochany sernik:)
28 kwietnia to jest jeden z TYCH dni- dni, które rok w rok przeżywam strasznie, dołuję się i płaczę w najmniej oczekiwanych momentach ale tak czasem musi być.
Po takim płaczu najczęściej przychodzi ulga. 
Ciężko mi pojąć, że mamcia miałaby już 55 lat a to 8 jej urodziny...bez niej.
Co roku mam nadzieję, ze będzie łatwiej ale tak się nie dzieje, a kto mnie zna musi po prostu zaakceptować, że jest kilka dni w roku kiedy mi po prostu odbija i jestem strzępkiem nerwów.
Następnego świrowania można się spodziewać zapewne 26 maja...
Dlatego też dodałam notkę, którą później usunęłam i miałam dosyć długą jak na mnie, po ponad tygodniową przerwę w blogowaniu.
Ale wracam i znowu chce mi się tu być:)

A na koniec...kwiecień plecień:)




Te dwa zdjęcia dzielą 24 godziny:)
Pierwsze z piątku 29 kwietnia kiedy to na pobudkę mieliśmy na prawdę sporo śniegu za oknem.
Kolejne jest z soboty 30 kwietnia- mojego pierwszego biegu po kontuzji:)

Noga już działa bez zarzutu i mam wielką nadzieję, że już tak będzie zawsze!
Podsumowując kwiecień...pożegnałam go z wielką ulgą!

Teraz maj jest na tapecie i nie ukrywam, że w tym miesiącu będę od siebie wymagać dużo więcej niż zwykle- koniec obijania się, odkładania wszystkiego na później i szukania wymówek.
Oby cały maj był tak udany jak jego pierwszy dzień:)
Ale o tym innym razem:)
Jak ja lubię gdy wraca optymizm i szklanka jest znowu do połowy pełna!

Mam tylko wyrzuty sumienia, że przez mój mały kryzys zaniedbałam Wasze blogi, ale nadrobię z nawiązką:)

Pozdrawiam i miłego długiego weekendu!
Wybawcie się i za nas biednych tu w Norwegii, którzy już jutro muszą wrócić do szarej codzienności:)

Klem, klem:)


20 komentarzy:

  1. Piękna jesteś! :) i z takim właśnie lolem na twarzy jak w dzień swych urodzin powinnaś chodzić każdego dnia! :) - zarazem chcę złożyć spóźnione, ale szczere STO LAT w szczęściu i dostatku ;) .

    Wiesz tak sobie pomyślałam czytając tą notkę 'widzę, że nie tylko ja mam takie wzloty i upadki... my babki chyba tak wszystkie czasem mamy'. Musimy sobie czasem popłakać, dać upust emocją; lecz na całe szczęście mamy też w sobie tyle siły aby podnieść głowę, otrzeć policzki, poprawić włosy i dawaj! Znów robić swoje.

    Trzymaj się! :))) Maj będzie dobry, tak czuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. również 100lat i dobry powrót, pięknie rysujesz *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że w maju będzie tylko lepiej, a nodze już nic nie będzie :)
    Widzę, że pysznie było u Ciebie w kwietniu.
    A od bloga każdy potrzebuje czasem odpoczynku, ale cieszę się, że już wróciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknego maja Ci życzę :) żebyś za miesiąc zamieszczając zdjęciowy, podsumowujący wpis miesiąca, miała tylko pozytywne rzeczy do opisania - i tylko słoneczne zdjęcia z zieloną trawką, śniegowi mówimy nie!
    Dziś już powrót do codzienności, ale za to długi weekend się szykuje za 2 tygodnie, warto czekać xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mogę się doczekać 17 maja! Tym razem mam zamiar ruszyć z aparatem do centrum i wszystko uwiecznić!

      Usuń
  5. Twoje rysunki mnie powalają , ale powtarzam się

    OdpowiedzUsuń
  6. Też jestem kwietniowa, tylko 28. urodziny to ja obchodziłam kawał czasu temu ;) Trochę Ci zazdroszczę tego czasu, który przed Tobą :) Wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Twoje rysunki absolutnie nas urzekły :D Przebiły nawet mega apetyczne muffinki xD
    Dobrze, że kontuzja odpuściła i możesz korzystać z wiosennej pogody :)
    Spóźnione wszystkiego najlepszego :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaliczyłam niedawno brownie z buraka, a więc teraz kolej na takie z jaglanej! :) No i te muffinki z ciecierzycy! I piękne widoki! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kwiecień zleciał mi nie wiem kiedy :) Teraz czas na maj, oby przyniósł nam co najlepsze :)) Rysunki piękne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam Twoje zdjęciowe podsumowania, bo takie klimatyyyczne zdjęcia cudowne robisz. :DD

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak Ty pięknie rysujesz! Zakochałam się w tych szkicach :) poza tym to browni jaglane skradło me serce i muszę je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na pewno ten miesiąc będzie lepszy ! Tez mam tak w urodziny, że jakoś chcę się czymś zająć i specjalnie o tym dniu nie myśleć... I czasem trzeba popłakać.
    Te dwa zdjęcia na końcu świetnie obrazują nieprzewidywalność przyrody :)

    OdpowiedzUsuń
  13. chyba nie mam tak, że któryś miesiąc lubię mniej lub bardziej.. w każdym coś się znajdzie i dobrego i złego :)
    Ależ ciacha upiekłaś, te owsiane- ślinotoku dostaje!
    Jakże ty pięknie rysujesz.. <3 cudowne portrety! Jaaaj..
    Cudowny talent skrywają Twoje dłonie :)
    Też uważam, że takie rozłąki czasem dużo dają :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kwiecień to taki dziwny miesiąc, można powiedzieć, że w Polsce wcale pogoda nie rozpieszczała. jednak maj również nie zaczął się cudownie. Wręcz przeciwnie. Bardzo zimno jest. A ja już bym chciała się wygrzać na słońcu.

    OdpowiedzUsuń
  15. A ja coś przegapiłam Twoje urodziny, ale co tam - 100 lat! (hug) U mnie kwiecień bardzo aktywnie, przeszłam prawie 200 km, i dużo-dużooo jogi :) Maj również zaczęłam aktywnie, wczoraj przeszliśmy na piechotę wzdłuż morza z Gdańska do centrum Gdyni prawie 24 km z przerwą w jakieś 20 minut :)

    OdpowiedzUsuń
  16. pogod w kwietniu chyba w każdym kraju postanowiła spłatać figla. Pięny kontrast między pierwszym słonecznym zdjęciem a ostatnim całym w bieli śniegu :) i kto by przypuszczał, że to wszystko w ciągu 1 miesiąca.
    ja biagnie odłożyłam, bo mąż miał kontuzję najpierw jedną później drugą, ale pomalutku będziemy wracać, bo się rozleniwiliśmy przez ostatnie tygodnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jestem pod ogromnym wrażeniem Twojego talentu, czekam na kolejne prace! Podbiły kwiecień, zdecydowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale przepięknie rysujesz. <3
    Fajny ten kwiecień w Twoich zdjęciach. :)

    OdpowiedzUsuń