czwartek, 5 maja 2016

7 postanowień na MAJ:)

Podobno miałam się urodzić 12 maja jako chłopak:)
Dostarczono mnie miesiąc wcześniej jako dziewczynkę, ale maj to i tak chyba mój ulubiony miesiąc.
W Polsce wiosna już pełną parą, za to w Oslo rośliny dopiero zaczynają budzić się do życia i pomału wszystko zaczyna przybierać barwę najpiękniejszej soczystej zieleni jaka może być:)
Dla mnie maj to taki "początek dobrego", bo już niedaleko do wakacji, już dzień coraz dłuższy i jest na prawdę pięknie- ale jednocześnie jeszcze daleko do ponurej jesieni i coraz dłuższych, ciemniejszych wieczorów.
Jednym słowem alleluja, żyć nie umierać!
I cieszyć się na maxa tą wspaniałą, moją ukochaną wiosną!

Ale nowy miesiąc to też nowe postanowienia!
Jakie tym razem?:)



1. TRENING W DOMU
Pamiętam, że największe postanowienia co do ruchu, ćwiczeń i odchudzania miałam właśnie od 1 maja. 
Nie wiem czemu tak, może z powodu nadchodzącego lata- w każdym razie to jest chyba pierwszy maj w moim życiu, w którym faktycznie (odpukać) zaczęłam wprowadzać te zasady w życie:)
Nie mam problemu ze zmobilizowaniem się do wylewania potu podczas biegania, ale motywacji do ćwiczeń w domu brak- dlatego nad tym właśnie chcę popracować w maju!
Mata i strój do ćwiczeń jest, hantle, rollery, guma, skakanka i własny ciężar ciała w posiadaniu również są- nic tylko do roboty się brać!

2. JEDZENIE OBIADÓW
No i tutaj jest nad czym pracować!
W 90% jem zdrowo, uwielbiam warzywa, kasze, owoce, wszelkie nasionka i kolory na talerzu.
Ale po pracy najczęściej wpadam do domu głodna i zjem cokolwiek byle szybko.
Ostatnio najczęściej pada na...puszkę ciecierzycy. 
Wykładam opłukaną do miseczki, lekko solę i wcinam. No uwielbiam! 
Ale zdaję sobie sprawę, że to to nie jest normalny obiad. 
Taki "posiłek" najczęściej kończy się tym, że przez resztę dnia "coś mi się chce" i ciągle podjadam...
Muszę popracować nad kontrolowaniem apetytu i zmotywować się do robienia szybkich ale ciepłych i konkretnych posiłków. 
Chociażby makarony na 1000 sposobów:)

3. PORZĄDKI W NOTATKACH
Ten temat spędza mi już trochę sen z powiek.
Do tej pory miałam dobry system- po skończeniu jednego rozdziału na kursie zasiadałam w weekend i ładnie wypisywałam słówka, całe zdania i przydatne zwroty.
Teraz mam w notatkach chaos i czuję, że dużo przez to tracę.
Słówka się powtarzają, często potrzebuję zwrotu sprzed kilku spotkań i nie ma szans żebym go wygrzebała w moich koślawych zapiskach.
Strasznie mnie to wkurza dlatego biorę się za poprawianie moich notatek!

4. PORZĄDKI W ZDJĘCIACH
A to to już w ogóle masakra jakaś!
Nic dziwnego, że nie chce mi się zabrać za segregowanie fotek i usuwanie tych, które nie wyszły a zalegają na dysku...
Czy jest ktoś kto robi to na prawdę systematycznie?
No ja nie i teraz mam przed sobą przynajmniej kilka godzin siedzenia i segregowania zdjęć xD

5. MYŚLEĆ POZYTYWNIE
Banalne?
Może banalnie brzmi ale realizacja jest na prawdę trudna!
Staram się nie narzekać i doceniać do co mam bo mam na prawdę wiele! 
I nie mówię tutaj o dobrach materialnych!
Psychologiem nie jestem ale pracuję ostatnio nad mocnym skupianiem się na dostrzeganiu pozytywów we wszystkim co mi się przytrafia. 
To sprawia, że potrafię cieszyć się nawet gdy wychodzę z domu przed całym dniem męczącej pracy prosto w strugi deszczu i zimne wietrzycho:)
Zawsze byłam dziwna xD

6. ZWOLNIĆ
Nie mam tu na myśli mojego porannego biegu na metro bo to już pewien rytuał i pomoc w rozbudzeniu się:)
Chodzi mi o to, że czasem warto jest się po prostu zatrzymać na chwilę, rozejrzeć dookoła, popatrzeć na ludzi, widoki, miejsca, wziąć kilka głębokich wdechów i nie myśleć o tym ile mam dziś jeszcze do zrobienia. 
A ile ciekawych rzeczy można wtedy dostrzec!
Ehh chyba za dużo mędrkuję ale kurcze no, dobrze mi z tym:)
W ogóle tak jakoś mi dobrze ostatnio:)

7. PIELĘGNOWAĆ
Włosy? Skórę? Ogródek?
Nieee:) 
Mojego Adaśka, wspaniałego, dobrego, pracowitego, kochającego, uczynnego, czasem nie powiem bo drażniącego mnie, ale i potrafiącego rozbawić do łez (średnio 100 razy na dzień).
Czyli mam go pielęgnować? 
Nie, plecy sobie sam potrafi umyć:)
Muszę dbać o nasz prawie 6 letni związek, doceniać, chwalić, przytulać, dziękować, krzyczeć tylko kiedy na prawdę zasłuży (xD)
Nie żebym tego nie robiła do tej pory, ale dopiero teraz zauważyłam jaką przyjemność mi to sprawia:)

Takie mam postanowienia, część z nich muszę ogarnąć od podstaw a część tylko sukcesywnie kontynuować. 
A wszystko po to aby 31 maja móc sobie powiedzieć "nooo, baranku spisałeś się!"

A na koniec jak zwykle bez zasypania Was zdjęciami by się nie obyło!
Taką miałam fajną i słoneczną niedzielę:)


Moje ulubione kury! 


Karl Johans gate a na samym końcu Pałac Królewski


Być w Oslo i nie zobaczyć trolla? Niemożliwe:)

Znowu moja owca:) Co prawda ja baran ale mam do niej sentyment:) 


Przed Stortinget- parlamentem norweskim



 Widok z twierdzy Akershus, moje ulubione miejsce w centrum:)

 yyy bez komentarza?:)


A na koniec moje nowe odkrycie:)
Ten...pomnik (mi przypomina wielki lizak) znajduje się zaraz za moimi ulubionymi kurami...
W ogóle Oslo pełne jest dziwacznych pomników i rzeźb, muszę je wszystkie uwiecznić!


"o storszt aw alt ar siarlihetn" 
(gdyby ktoś miał ochotę spróbować to przeczytać:)

A Wy jakie macie postanowienia na maj?
Przyspieszona akacja "bikini" czy na luziku?

Pozdrawiam:)
Klem, klem:)

28 komentarzy:

  1. Chętnie bym wprowadziła przyspieszoną akcję bikini (aleś to fajnie nazwała :P) ale zobaczymy jak będzie ;) póki co od 2 dni mamy zwariowany długi weekend bo nagle się okazało że musimy się wyprowadzić (w środę się dowiedzieliśmy, a wczoraj znaleźliśmy mieszkanie (już nie szukałam na finn.no:P) i już zaczęliśmy zwozić graty) więc pewnie maj oprócz pracy spędzę na urządzaniu nowego gniazdka - oto moje postanowienie na maj :D
    ale macie w Oslo ładnie! myślę że ta rzeźba z serduszkiem to naprawdę miał być lizak w zamyśle (może być taka gra słów, w końcu lizak to po norwesku kjærlighet på pinne ;) )
    w Polsce zajmowałam się fotografią w pracy więc wtedy segregowałam i wywoływałam zdjęcia systematycznie, teraz trochę zrobił się bałagan, muszę to poprawić... kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o rany! nie wiedziałam, że lizak to "miłość na patyku" hehe:) powodzenia w przeprowadzce! Mam nadzieję, że jak to piszę to Wy już macie temat ogarnięty i relaksujecie się w nowym miejscu:)

      Usuń
  2. Powodzenia :)
    Większość z tych postanowień przydałoby się wprowadzić także w moje życie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Znienawidź mnie... jestem osobą, które systematycznie i na bierząco segreguje wszystkie robione przez siebie zdjęcia ;)
    Całkowie rozwaliłaś mnie tekstem: "krzyczeć tylko kiedy na prawdę zasłuży" - idealne!
    Powodzenia w wypełnianiu postanowień :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Meha mocno trzymam kciuki za Twoje postanowienia! Oby się wszystkie udały!

    OdpowiedzUsuń
  5. Akcja bikini może i by się przydała, ale chyba zainspiruję się i zrobię porządek ze zdjęciami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczególnie podobają mi się punkty 2, 5, 6. I oczywiście 7, bo z mężczyznami to już tak jest, z nimi źle, czasem nas wkurzają. itd., ale bez nich jeszcze gorzej hihii :) .

    Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Powodzenia w realizacji postanowień PS. Pięknie wyglądasz na zdjęciach! PS2. Lektura na popołudnie: http://ugotuj.to/przepisy_kulinarne/56,87978,16965281,mieszanie-ciasta-wylacznie-w-jedna-strone-wplywa-na,,5.html PS3. Jaki maj w Norwegii? W Polsce grzeje jak trzeba! :D :D Trzymaj się ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas też grzeje! jest wręcz upalnie, jak nie w Norwegii:)
      Dzięki za link:):*

      Usuń
  9. Zainspirowałaś nas do zrobienia takiej listy postanowień :D
    Dla nas obiadek to podstawa :D Nawet jeśli nie mamy czasu to robimy ten obiad dzień wcześniej wieczorem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. eee jak takiej mobilizacji nie mam hehe:) Ale pracuję nad tym:) biad mamy zawsze tylko często ja jem go na kolację bo wcześniej zanim ugotuję wcinam na szybko coś innego:)

      Usuń
  10. Wow, super postanowienia :) Trzymam kciuki za każde z nich. Myślenie pozytywne kiedyś było mi obce, jednak tak samo przeczytałam wiele książek i słucham osób, które pomogły mi zmienić myślenie o 180 stopni. Teraz mogę powiedzieć, ze 85%czasu myslę pozytywnie i dostrzegam same plusy w sytuacjach różnego rodzaju. Oczywiście nie zawsze i mam czasem doły, ale szybko się podnoszę i wierze ze kiedyś będzie jeszcze lepiej :) Pozdrawiam i życze tego samego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, że czasem przychodzą doły i gorsze dni ale dzięki pozytywnemu nastawieniu mam ich 80% mniej niż kiedyś:) Też mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej!:)

      Usuń
  11. Postanowiłem, że już czas przestać narzekać na to moje kolano i wczoraj byłem na siłce. To właśnie mój plan, nie tylko na maj, ale i na resztę życia. Wczoraj się trochę pobawiłem, ale regularnie wszystko zacznie się od środy. I to będzie to! Bieganie jest dobre dla dziewczyn :))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego cieszę się, że jestem babą:) Powodzenia KB:)

      Usuń
  12. Ja każdego miesiąca planuję zwolnić, odpuścić, niestety różnie z tym bywa. W praktyce zazwyczaj jest zbyt wiele do zrobienia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Maj to dla mnie również swoisty "początek dobrego", czuję pełniej energię z przyrody i coraz więcej ciepła. Myśleć pozytywnie - to moje mega postanowienie na najbliższy czas. Świetne trolle :D Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ambitne postanowienia, a pierwsze podoba mi się najbardziej! Powodzenia :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne zdjęcia i widoki :) U mnie akcja bikini jest przez cały rok, a właśnie wczoraj przymierzałam strój kąpielowy z tamtego roku, czy w niego wejdę i weszłam ! :) więc to oznaka, że nie ma co rozpoczynać żadnej gwałtownej akcji ratunkowej :D

    OdpowiedzUsuń
  16. No ja zawsze na wiosnę dostaję powera! U mnie po tych wszystkich zmianach maj ma być zdrowy - mam nadzieję, że się to zdrowe odżywianie bez grzeszków uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś też chciałam ćwiczyć w domu i klika razy nawet mi się udało, ale później straciłam motywację i zupełnie przestałam. Wolę iść na siłownię i porządnie się zmęczyć. Przynajmniej to robię regularnie :) Poza tym też bardzo lubię maj, zwłaszcza jeśli tak jak teraz są takie wysokie temperatury!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja w sumie nie mam jakich konkrentnych postanowień na ten miesiąc, tylko te stare - zdrowo się odżywiać, ćwiczyć i dbać o swoje zdrowie, no i jeszcze czytać przydatne książki i czegoś się uczyć :D

    OdpowiedzUsuń
  19. U nas od trzech dni jest tak ciepło, że dzisiaj wręcz pomyślałam, że powinnam mieszkać bardziej na północ. Serio, lata płyną, a ja mam coraz mniejszą tolerancję na ciepło. Już przeszkadza mi nawet +24.

    OdpowiedzUsuń
  20. Po pierwsze: Trzymam kciuki.
    Po drugie: Piękna jesteś <3
    Po trzecie: punkt 4. Ja po wywołaniu zdjęć robię to od razu, zawsze wywołuje po powrocie z PL/Wakacji czy jakich kolwiek wyjazdów, i mam to pięknie poukładane.

    <3 Pięknego Tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajne zdjęcia :) Jak zwykle przykuwają uwagę :)
    Trzymam kciuki za cały miesiąc :) Uwielbiam robić postanowienia, jednakże akurat w tym miesiącu jakoś kiepsko mi idzie z tym, ażeby się wziąć w garść ;) Tak, czy inaczej dasz radę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetne miejsca :) JA tam żadnych postanowień nie mam a mam parę planów zobaczymy co wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak tam pieknie :)) mnie równiez przydałaby sie taka lista. Moze taka stworze i zawiesze na lodowce, zeby nie zapomniec ;)

    OdpowiedzUsuń