niedziela, 15 listopada 2015

ut på tur, aldri sur!- Holmenkollen


Dziś poczułam, że chyba trzeba już wystartować ze świątecznymi postami.
A dlaczego?

A dlatego:


To tylko szron ale i tak wprowadza już grudniowy nastrój:)

Korzystając z pięknej niedzieli, wybraliśmy się dziś w moje ulubione miejsce w Oslo- pod skocznię Holmenkollen. O ile sama skocznia już mnie nie powala na kolana, bo byłam tu tyle razy, że przywykłam do jej wielkości- o tyle widoki rozciągające się ze wzgórza, na którym skocznia stoi...są MEGA!
Mogłabym podziwiać godzinami i niestety, żadne zdjęcia nie oddadzą tego co jest w rzeczywistości.
A zresztą nie będę się rozpisywać- sami zobaczcie:





Ona się tylko wydaje taka mała:)








Ut på tur, aldri sur! To jedno z najpopularniejszych norweskich powiedzonek- dosłownie brzmi głupio- na zewnątrz na wycieczce, nigdy kwaśny!:) 
Po polsku powiedzieliśmy, że przebywanie na zewnątrz, na świeżym powietrzu sprawi, że nigdy nie zgorzkniejemy:)
I Norwedzy bardzo intensywnie stosują się do tej rady. W weekendy wylegają na ulice, do lasów, nad fiordy, najczęściej całymi rodzinami. Biegają, jeżdżą na rollerski- czyli nartach na kółkach:), czy po prostu spacerują. Adam się śmieje, że to ich sposób na popiątkowego kaca i w sumie coś w tym jest bo wypić też lubią:)

Ja kaca nie leczę, ja podziwiam widoki- jak już kiedyś wspomniałam- właśnie za takie krajobrazy najbardziej lubię Norwegię:)


We wtorek wracam na kurs! Po kilku miesiącach przerwy trochę się boję, bo sporo rzeczy zapomniałam, ale jednocześnie nie mogę się doczekać! 
Mogłam próbować nauki w domu ale wyjście do ludzi, lekcje z profesjonalnym nauczycielem i ani słowa po polsku i po angielsku- tylko to w moim przypadku daje efekty.
Mam też kilka postanowień na ostatnie 5 tygodni przed zjazdem na święta...ale o nich wspomnę jak już chociaż trochę wcielę w życie:)

Pozdrawiam

Klem, klem:)

7 komentarzy:

  1. O, o, o! Jakie cudowne zdjęcia, miejsca, ach!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne miejsce, jesień i zima to moje ulubione pory roku. Wszystko jest takie tajemnicze i piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Już tydzień temu, gdy byłem w jakimś centrum handlowym, to Czesi zaczynali świętować, drzewka i mikołaje, choć na razie to tylko figurki mikołaji.

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo ładne zdjęcia i bardzo ładne miejsce! :) a ja ostatnio prawie co wieczór mam grudniowy nastrój...bo słucham takich piosenek jak We wish You a Merry Christmas albo Let it snow :D a z tym norweskim, mój M. też zaproponował znów zacząć się uczyć, nie wiem czy coś z tego wyjdzie, bo jak uczymy się razem, to więcej się śmiejemy :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zakochałam się! Cudowne widoki! Mogłabym patrzeć na taki krajobraz codziennie ;)
    Powodzenia na kursie ;)
    dziewczynawrozowychokularach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń