niedziela, 25 października 2015

Szybkie posiłki dla SINGLA (i nie tylko:)

Tak, od tygodnia jestem singlem...i będę nim jeszcze do piątku:)
Czyli kuchnia jest MOJA:)

Pokażę Wam kilka dań którymi raczyłam się w mej samotności:) 
Wszystkie są banalne ale za to szybkie i pyszne:)

Na pierwszy ogień idzie improwizacja, którą na pewno powtórzę dla Adama bo wyszło przepyszne!

ZUPA RYBNA w mojej wersji:

1 por,
1 cebula,
2 ząbki  czosnku,
600g fileta rybnego (może być mintaj)
100g sera żółtego,
2 garści mrożonych warzyw,
liść laurowy, ziele angielskie, pieprz, sól, odrobina przyprawy do ryb, natka pietruszki

Ja miałam taką rybę- seifilet to sprasowane filety "z ryb białych"- nie wiem jakich ale są bardo smaczne!

Pora, cebulę i czosnek posiekałam i podsmażyłam na oleju kokosowym i wrzuciłam do wywaru warzywnego. Dodałam rybę i ser. Wszystko gotowałam max 15 minut. Wyszło DELISZYNS!


Następna była moja ukochana kapustka. Dorwałam malutką główkę- ok 800g- idealna na 2 solidne porcje!

KAPUSTA Z MIĘSEM I KIEŁBASĄ.

Mała główka kapusty,
150g mięsa wieprzowego,
150g kiełbasy cienkiej o dobrym składzie,
cebula, 
2 ząbki czosnku, 2 łyżki przecieru pomidorowego,
przyprawy wedle uznania

Kapustkę przyprawiamy i dodajemy 3 szkl. wody, podsmażone mięso, kiełbasę i resztę składników. Dusimy ok 30 min.
Wiem, że Was przeraża widok kiełbasy ale ja wolę zjeść tłusto niż posiłek pełen węglowodanów.


Niepozorne ale pyszne!

Następna będzie moja ulubiona PIKANTNA ZUPA Z MLEKIEM KOKOSOWYM:

200g mięsa wieprzowego,
kawałek pora, cebula, ząbek czosnku,
po połowie papryki żółtej, pomarańczowej i czerwonej,
ok 200g pieczarek,
pół puszki mleka kokosowego,
chilli, kumin, papryka słodka, pieprz, imbir w proszku, sól,
2 łyżki przecieru pomidorowego


Mięso podsmażyłam z pieczarkami, cebulą i porem, zalałam 4 szkl wody, gotowałam 20 min. Po tym czasie dodałam paprykę, mleko kokosowe , przecier i przyprawy wedle uznania (przesadziłam z chilli xD). Gotowałam jeszcze 15 min i gotowe.
Uwielbiam! Idealna rozgrzewająca zupa na jesień:)


Popełniłam jeszcze sałatkę. To też jest mój faworyt i to nie tylko w okresie świątecznym:)

SAŁATKA RYBNA.
Puszka śledzia w oleju,
2 jajka, 
kawałek pora,
pół papryki,
pomidor,
ogórek konserwowy (od babci:),
sałata


Rybkę odsączyć, wszystko pokroić, wmieszać, posolić, popieprzyć i gotowe:) Można dodać majonez ale ja akurat nie posiadam- ale tak też jest pycha.
Lubię jeść kolorowo:)


I na koniec- niby deser ale na śniadanie:
Twarożek z jagodami:) Na to chyba nie potrzeba przepisu:)


Tym smakowitym akcentem żegnam się i życzę Wam udanego początku tygodnia!

Klem, klem:)



6 komentarzy:

  1. mój narzeczony też parę razy wyjeżdżał na parę dni i wtedy robiłam dla siebie wszystko co chciałam :) zaciekawiła mnie Twoja zupa z mlekiem kokosowym, muszę zrobić kiedyś podobną, bo kupiłam znów w promocji mleko kokosowe, a teraz nie wiem co z nim zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy zupy rybnej nie jadłam, jakoś nie mogę się przekonać. Wolę samą rybę :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie wpadłabym na rybkę, bo niekoniecznie gości w mojej kuchni. Za to zupa i oczywiście twarożek trafiają w samo sedno, choć kapustką też nie pogardzę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam wszelkiej maści zupy więc te zaproponowane przez Ciebie z przyjemnością wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zupy są idealne na okres jesienno-zimowy :) U mnie też pojawiają się coraz częściej. No i ...JAGODY!!! oretyrety! lubię! :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki piękny kolor tego twarożku... Jesz go sam, czy z czyms?

    OdpowiedzUsuń