niedziela, 27 września 2015

Sposoby na przeziębienie + słoneczne Oslo

Miała być fotorelacja z pięknej słonecznej niedzieli w Oslo...i jest ale minimalna. Chciałam Wam pokazać tyyle fajnych miejsc ale niestety przeziębienie wzięło górę, po krótkim spacerze i cyknięciu kilku fotek wróciliśmy do domu.
A było dziś tak pięęęęęknie! 


Pomyślałam jednak, że skoro już biedna wychyliłam się z domu z kipą po pas to mogę te kilka zdjęć wrzucić a przy okazji podzielić się moimi sposobami na przeziębienie.

Umówmy się- jak już jesteśmy w takim stanie gdzie szczypią oczy, jest nam na zmianę zimno i gorąco, kichamy i chwytamy za papier toaletowy bo 20 paczek chusteczek już się skończyło---nie liczmy, że niżej wymienione sposoby postawią nas na nogi. Bardziej chodzi o dodanie sił, poprawę nastroju i o to aby marudzeniem nie doprowadzić bliskich do apopleksji.

Co serwuje mi mój prywatny pielęgniarz Adam:) :

  • czosnek z miodem (ew. cukrem) i ciepłym mlekiem
NIENAWIDZĘ! Piję z zatkanym nosem i przegryzam czymś o intensywnym smaku ale niestety muszę przyznać rację- to pomaga, dodaje energii, rozgrzewa. Nie wyzdrowiejesz po jednej szklance ale lepiej to wypić niż nałykać się cerutinów, gripexów i innych sztucznych leków.
  • czosnek solo
Wczoraj pogryzłam...uwielbiam czosnek...w potrawach, jako dodatek- solo dla ludzi o mocnych nerwach i podniebieniu bo pali strasznie.
  • gorąca herbata
Każdy rodzaj, piję nawet jak czuję, że mam gorączkę, można dodać cytrynę, miód, ale najważniejsze aby była świeżo zaparzona...i w ulubionym kubku ofkors:)
  • lody
Taaaaak! Na ból gardła są wspaniałe! Można wcinać bez wyrzutów sumienia bo to przecież dla zdrowia!
  • olejek kamforowy 
Coś czego obecnie nie mam i dopisuję do listy zakupów w Polsce. Do smarowania pleców i wdychania aby odetkać mój zbolały nos.
  • Ferwex i inne saszetki
Niestety, często naturalne sposoby przynoszą ulgę ale nie są wstanie całkiem wyleczyć. Po saszetki sięgam w ostateczności- wtedy gdy muszę się postawić szybko na nogi- ale nie więcej niż 2 na dobę.

To są moje sposoby, choruję bardzo rzadko, może raz w roku i raczej nie jestem zbyt marudna ale nie ukrywam, że wolałabym jak najszybciej dojść do siebie.
Chętnie dowiem się jakie są wasze sposoby na domowe leczenie. Piszcie jak tylko macie jakieś złote środki, może o czymś zapomniałam a może czegoś jeszcze nie znam a pomoże!

"Aker Brygge"

:):*


A tu coś za co kocham ten kraj---WIDOKI!!!!


Mam nadzieję, że to nie była ostatnia słoneczna niedziela- ale ostatnia z takim katarem. 
Chociaż nie powiem, fajnie jak Luby skacze koło mnie, podaje leki i gotuje pyszności...mogę jeszcze trochę pochorować ale tylko lekko:)


Trzymajcie się ciepło (podobno straszna pogoda w Polsce) i ZDROWO!

Klem, klem:)




5 komentarzy:

  1. Nie jest tak źle z tą pogodą w Polsce ;) słoneczko pięknie świeci, ale jest chłodno... co do domowych sposobów na przeziębienie to dodałabym sok malinowy i ogromne ilości cytryny ;) po nich od razu czuję się wyraźniej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne te widoki, mogłabyś coś napisać o cenie życia: jedzenia i ile się dostaje pensji? A jakbym kupiła owoce goji za 40 złotych to bym się popłakała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Czosnek, gorącą herbatę i niestety magiczne saszetki również stosuję gdy zarazki i mnie dopadną. Ciekawe te Twoje ujęcia i bardzo ładne kolory na fotografiach.

    Pozwolę sobie skromnie zaprosić Cię do siebie, może będziesz miała ochotę zapisać się na darmowy e-kurs Blogowa Metamorfoza lub zobaczyć moje biżuteryjne twory.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie tam :)) Ja przeziębienie przerabiałam niedawno - hektolitry gorącej herbaty, dużo wit C, aspiryna i półroczny zapas chusteczek higienicznych :P No i wygrzać się koniecznie. A najlepiej wszelkie choróbska przespać o ile jest taka możliwość ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepiej wspomagać immunologię kilogramami warzyw i owoców. Po kilku tygodniach takiej diety organizm jest bardziej odporny, a jeśli się przytrafi choroba to organizm szybciej ją zwalczy.

    OdpowiedzUsuń