czwartek, 17 września 2015

Emocjonalnie nie znaczy dobrze...

Emocjnalne  jedzenie. Znacie to pojęcie?---dla mnie to stan, kiedy nie funkcjonuję normalnie- jest godzina 23- wiem, że powinnam już spać-a siedzę i piszę już 3 raz i wszystko usuwam...Poza zdjęciem, które przedstawia naszą wspaniałą dzisiejszą pogodę i moje samopoczucie...



Dziś doszłam do wniosku, że nie mam ochoty skupiać się tutaj na jakichś dietach, przepisach i udawać, że wszystko jest takie piękne i kolorowe jak na zdjęciach.
Kompulsywne jedzenie towarzyszy mi zawsze kiedy mam jakiś problem. Dziś dotarło do mnie o jaki problem chodzi- i to już połowa sukcesu...
Teraz trzeba ten problem rozwiązać- tylko jak, jeśli to nie ja go mam a bliska mi osoba, która nie chce pomocy? 
Staram się o tym nie myśleć, nie dołować się- dziś dotarło do mnie, że założenie tego bloga miało właśnie to na celu-oderwanie się od problemów w domu- 1400km ode mnie...Ale to pomogło tylko na chwilę. 
Mam nadzieję, że wszystko się ułoży...
Pisać będę, ale inaczej, bo teraz już nie muszę niczego udawać..
Mam nadzieję, że jeszcze wyjdzie słońce- i nie mam na myśli pogody.

Klem, klem

5 komentarzy:

  1. "Po burzy zawsze wychodzi słońce" :) Na poprawę humoru mój ulubiony wiersz W. Szymborskiej
    "Cze­mu ty się, zła godzino,
    z niepot­rzeb­nym mie­szasz lękiem?
    Jes­teś – a więc mu­sisz minąć.
    Mi­niesz – a więc to jest piękne."
    :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czy pocieszy Cię fakt, że mam tak samo?
    www.puffa.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno będzie lepiej. Każdy ma swoje lepsze i gorsze chwile. Trzeba nauczyć się dostrzegać rzeczy negatywnych, które nas spotykają, bo to nic nie daje. Wiem to trudne. Ściskam i czekam na słońce :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli ta pogoda odzwierciedla Twój nastrój to chyba jestem w stanie wyobrazić sobie Twój stan ducha :(
    ______________________________________________
    Z perspektywy blondynki - ZAPRASZAM!

    OdpowiedzUsuń
  5. Po raz pierwszy spotkałam się z pojęciem "emo jedzenia" i doszłam do wniosku, że wiele osób z mojej rodziny się z tym zmaga. Życzę Ci uporania się z problemem. Pamiętaj, że nie na wszytko mamy wpływ, wtedy najistotniejsze jest poczucie,że zrobiłaś wszystko co w Twojej mocy,aby pomóc danej osobie. Wszystkiego dobrego! :)

    OdpowiedzUsuń