piątek, 25 września 2015

Akcja renowacja- stół i krzesła:)

Cykl "renowacyjny" to chyba mój ulubiony na blogu:) 
Pora na mebelki, którymi zajęłam się osobiście.

Krzesła i stół zostawił poprzedni właściciel naszej chałupki. Od początku wiedziałam, że zrobimy z nich użytek:). Krzesła wyprodukowane w Radomszczańskich Zakładach Przemysłu Drzewnego- tyle udało mi się odczytać na naklejkach a pan Google powiedział mi, że powstały prawdopodobnie w latach 50-60tych. Na pewno są wytrzymałe bo w trakcie remontu nie oszczędzaliśmy ich- służyły za drabinę i były całe upaćkane w farbie.
Tutaj już wyczyszczone papierem ściernym:

Nie wiedziałam co z nimi zrobię, pomysł nawiedził mnie dopiero w trakcie buszowania po Castoramie- podczas gdy Luby i mój brat czekali i stękali, że za długo, ja szukałam odpowiedniej farby. Nie pamiętam jaki rodzaj i  firmę wybrałam, w każdym razie "uwidział" mi się jeden z moich ulubionych kolorów czyli fiolet.
Tak wyglądały po pierwszym malowaniu, mi się od razu spodobało, Lubemu nawet bardziej, mimo że w sklepie nie był przekonany do koloru.










A tak już w domku:










Brakło mi fioletu dlatego blat stołu pomalowałam resztkami mlecznej farby- i bardzo dobrze bo myślę, że tak jest dużo lepiej:) Co prawda potem zastanawiałam się czy nie lepszy byłby jakiś pastelowy odcień ale stwierdziłam, że uwielbiam swoje nowe/stare mebelki i nic nie będę zmieniać.

Idealne miejsce do rysowania:) Ps widzicie na kartce portret kota?:)





























Planuję, szukam inspiracji w necie, kupuję:) Wpadłam w wir urządzania- na razie na odległość ale już za 5 tygodni będę mogła przez kilka dni realizować swoje pomysły na miejscu:) Nie mogę się doczekać! 

Kupiłam mnóstwo odjechanych rzeczy w norweskim lumpexie- takich, których nigdzie indziej bym nie znalazła i do tego za grosze:) Chyba nie wytrzymam i Wam kilka pokażę, podpowiecie mi czy coś z nimi robić czy zostawić w takim stanie w jakim są bo sama nie wiem---ale to już w innym poście:)



Klem, klem:)





9 komentarzy:

  1. te krzesła są cudowne - takie same były w domu moich dziadków aż żal że ich nie zostawiliśmy

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają świetnie. Mam w planach przemalowywanie szafek na biało. W sumie wszystko już kupione więc za pewne za niedługo je odświeżę.
    * Bardzo dziękuję za komentarz na moim blogu i docenienie mojego wysiłku :)
    http://blogujzangie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję się zaszczycona, że skróciłaś mi swoje życie w tak zwanej pigułce. Szczerze możesz być z siebie dumna, że mimo tego co Ci się przydarzyło w życiu jesteś teraz tym kim jesteś. Z pewnością przez te przykre i bolesne chwile teraz bardziej doceniasz uroki, barwy życia. Właśnie tajemnica tkwi w tym żeby nie być zniewolonym w własnej osobie. Może i mam te 18 lat i większość osób twierdzi, że nic o życiu nie wiem co najwyżej z opowiadań innych ludzi ale nie ważne ile kto ma lat tylko jak szybko dojrzał. Z doświadczenia wiem, że śmierć najbliższych jest najgorszym etapem w życiu. Pojawiają się retoryczne pytania i w jednej chwili człowiek czuje się jak rozbitek na bezludnej wyspie. Nie którzy twierdzą, że czas leczy rany z czym się nie zgadzam. Zawsze boli tak samo tylko my potrafimy oswajać ten ból. Cieszę się, że stałaś się optymistką. Nie raz Ty czy ja dostaniemy w kość od życia ale tak już jest na świecie. Pesymiści nie buntują się życiu lecz sobie.. takie trochę bez sensu.. ale zawsze warto pamiętać, że wyjście jest zawsze, inni mogą mieć o wiele gorzej i to oc jest pisane to się nie wymaże. Dlatego trzeba czerpać z życia to co najlepsze i to co nam daje :)

      Usuń
  3. Cudny kolor wybrałas! Świetnie kontrastuje z tłem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Genialne te krzesła! Bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie cudowne wnętrza. Uwielbiam takie. *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. Za każdym razem jak patrzę na wnętrze tego domku to mnie aż ściska z zazdrości. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie, że blat pozostawiłaś jasny, wydaje mi się, że gdyby był fioletowy, to jednak za dużo by tego było, a tak nie ma przesytu. Świetnie się te meble prezentują :)

    OdpowiedzUsuń