niedziela, 13 listopada 2016

Moja kolekcja TOREBEK!:)

Nie jestem i nigdy nie będę blogerką modową bo kompletnie się na tym nie znam (choć podobno wcale nie trzeba). Nie jestem też normalną kobietą bo nie mam jakiejś wielkiej radości z kupowania ciuchów (no chyba, że jakimś cudem trafię perełkę i nawet stwierdzę, że dobrze w niej wyglądam, ale to się rzadko zdarza xD). 
Z butami też mam problem bo ciężko jest do mojej koślawej stopy dobrać wygodne a do tego ładne obuwie.
Ale torebki...lubię, bardzo lubię:)
Ale nie takie zwykłe!
Polskie, ręcznie robione, wymyślone przez zdolnych ludzi, którzy niekoniecznie zbijają na tym taką kasę jak czołowe nazwiska projektantów.
Tutaj w Oslo torebki Korsa czy LV nosi 90% nastolatek jako "plecaki" na książki. 
Zobaczyć na ulicy szaneki, YSL czy celinki to też nic nadzwyczajnego. 
Wręcz przeciwnie powiem Wam tyle-nuda!
Może gdy widzisz na ulicy raz na ruski rok torebkę za kilka tysi faktycznie możesz się lekko zapowietrzyć z wrażenia, ale gdy widzisz takie zjawiska KAŻDEGO DNIA stwierdzasz nagle, że to strasznie oklepane. Jakby na bazarku za rogiem wyprzedaż była i pół Oslo skorzystało xD
Dlatego wybieram torebki, których w Norwegii nie uświadczysz i autentycznie kilka kobitek pytało skąd je wyrwałam!
Zresztą w Polsce też nikt nie wie skąd je mam, a skąd?
Wyszukuję najczęściej na DAWANDZIE lub PAKAMERZE, część podpatrzyłam też dawno temu na innych blogach:)
Tak na chwilę obecną (na zwykłym wieszaku, tudzież klamce i krześle, a nie w dizajnerskiej garderobie niestety xD) prezentuje się moja mała (?) kolekcja:)...



Moja jedyna mała, nieworkowa torebka:) Zakładam ją na wszelkie wyjścia, czy do znajomych, czy na miasto a ostatnio i na weselu świetnie się sprawdziła:) Jedna z niewielu torebek, która świetnie pasuje zarówno do eleganckiej sukienki jak i koszuli i dżinsów:)
Wykonana z bardzo grubej i solidnej ekoskórki.
Moja pierwsza torebka zamówiona przez internet bez osobistego "macanka":)




2. Paulina Schaedel COOPER bag kolor caffe latte
Jak już zamawiać to najlepiej dwie torebki za jednym zamachem:) Oszczędzamy na przesyłce a i radość podwójna:) Tym bardziej, że Paulina ciągle dodaje nowe cuda i gdybym teraz miała składać zamówienie miałabym duży problem z ograniczeniem się do 2 sztuk. 
Może na poniższym zdjęciu mój cooper nie prezentuje się zjawiskowo ale z balastem i na ramieniu wygląda na prawdę super! 



Ktoś się paczy...



3. Moose-design SEAL GREY
Jedyna moja materiałowa torba i jedyna ze skórzanymi elementami. Bardziej "na luzie", miejska, idealna na uczelnię bo mieści sporo książek. Przeszła już swoje wytargana przeze mnie na kursy a jak widać jest nadal w świetnym stanie:) Solidna ręczna robota:) Można nosić na długim pasku lub nonszalancko narzucać na przedramię na mniejszych paskach:) Walczę ze sobą bo widzę w ofercie nową torbę/plecak i strasznie podobają mi się "moosowe" wzorzyste kosmetyczki...ehh walczę ale pewnie do najbliższych wyprzedaży:)




Taak, smaczna!



4. Jumi bags
Nawet nie pamiętam jak trafiłam na moją Jumi. Chyba przypadkowo na instagramie i dzięki ci za takie przypadki bo tak oto dotarła do mnie niedawno moja nowa ulubiona torebka:)
Jak widzicie z kolorami nie szaleję ale na ciemny brąz już od dawna polowałam:) I te regulowane liny! A jaka wygodna, jaka pojemna! 
Nawet wypchana po brzegi (co jej się często zdarza) 3ma fason:)
A do tego przemiła kobietka, która stoi za tymi świetnymi ręcznie robionymi torebkami:)
Polecam! Bardzo!
Dobrze, że liny są długie, Chrup może bezkarnie obgryzać:) Najwyżej trochę skróci:)






Dobra Chrupek, oddawaj torebkę, czas na następne!



Mała przerwa w zdjęciach...



5 i 6. Bagme by Smola
Kolejne ulubieńce, które mam już dosyć długo.
Swego czasu chorowałam na Bagme i myślałam, że na tych 2 nigdy nie poprzestanę. Pewnie nie, bo ciągle pojawiają się nowe piękne modele. Myślę, że kiedyś skuszę się na materiałową w jakimś intensywnym kolorze-fiolety mi się marzą:)
Bagme są niesamowicie wygodne, jak na worki całkiem eleganckie i oczywiście bardzo pojemne:)
Moje wykonane są z ekoskórki, na której po ponad 2 latach nie widać żadnych śladów użytkowania- podkreślam-ŻADNYCH! Mają miękkie podusie na ramię aby łańcuch się nie wżynał, dostępne w 2 rozmiarach, ja mam ten mniejszy i myślę, że jest idealny:)







7. SROKA
Totalne zaskoczenie. Tuż przed wyjazdem do Polski natknęłam się na te papierowe torby i na początku myślałam, że to bezsens bo przecież zaraz się porwą...Teraz wiem, że to woskowana celuloza, wodoodporna i bardzo trwała, coraz popularniejsza jak widzę:) Sroka ma je chyba jako jedyna w przyzwoitych cenach bo inni producenci oferują bardzo podobne, 2-3 razy droższe xD
No przepadłam! Kupiłam i jak zobaczyłam na żywo zakochałam się jeszcze bardziej:) 
Najfajniejsza torba na zakupy jaką mogłam sobie wyobrazić! Na zakupy ale i na miasto, na pewno zwraca na siebie uwagę a postawiona w mieszkaniu może służyć za fajną ozdobę:)








Toreb na takie pyszności nigdy za wiele!
Moją nową prl-owską siatę też uwielbiam:)







To by było chwilowo na tyle:)
Poza powyższymi torebkami mam jeszcze jedną O bag ale ona przecież polska nie jest więc się nie liczy:)
Adam mówi, że mam coś z głową i na co mi tyle torebek (czy to na prawdę dużo?) ale gdy zobaczył najnowszą Jumi sam przyznał, że fajna xD
Ehh faceci, wystarczy, że założysz kieckę do torebki, pokażesz kawałek nogi i już mówią, że torebka fajna:)


Mało kolorów i dużo worków:)
Ale każdy uwielbiam i coby się usprawiedliwić to wszystkie eksploatuję intensywnie więc mogę powiedzieć, że to nie były niepotrzebne zakupy:)




I tak biegałam z aparatem i torebkami, wieszałam je, układałam...
A Chrup z jakimś takim politowaniem paczył...xD



Lubicie?
Bo ja bardzo!
I Chrupa i moje torebki:)

Pozdrawiamy!
Klem, klem:)

18 komentarzy:

  1. Ja wolę Chrupka, ale torebki też ładne, choć chyba całkiem ich piękna nie umiem docenić :) W ogóle jakoś mało toreb mi się podoba i niezwykle trudno mi znaleźć jakąś dla siebie i sama nie wiem czego szukam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wolę Chrupka:) Nawet gdybym tu oryginalną Chanelkę pokazała to Chrup i tak by ją przyćmił (i pogryzł:). Mi też kiedyś nic się nie podobało, sporo wody w rzekach musiało upłynąć zanim zaczęłam rozróżniać co jest dokładnie w moim stylu a nie po prostu w modzie.

      Usuń
  2. Wow! Wspaniała kolekcja :D Trochę mi wstyd z moją jedyną torbą - szmacianą do wszystkiego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tam, to mi czasem wstyd przed samą sobą, że mam takie ciągoty do torebek z czego w sumie wystarczyłaby mi 1 może 2. Ale szybko stwierdzam, że ludzie mają gorsze schizy i problemy ze sobą na tle których moja "torebkomania" i tak wypada względnie normalnie:) No i kredytu na torebki też nie biorę hehe więc nie jest ze mną (jeszcze) tak źle;)

      Usuń
  3. Królik rozbrajający :D Ja sama także lubię takie "workowate" torebki choć znaleźć w nich coś to naprawdę sukces ;)) Tak maleńka torebka niezwykle przypadła mo do gustu, idealna :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to też zdecydowanie mój faworyt:) szkoda, że nie nadaje się na co dzień:) A Chrupek wiadomo, słodycz sama w sobie, gdyby nie on to już nikt by tu do mnie nie zaglądał:):):)

      Usuń
  4. Moja starsza siostra lubi torebki i buty - ma pokaźną kolekcję a ja torebek nie używam. Poruszam się przede wszystkim rowerem (nawet zimą o ile się da) i plecak/plecaczek sprawdza się najlepiej :) Nawet jak idę piechotą to wybieram plecaczek ale pewnie jak znajdę pracę to zamienię go na torbę :P Moja młodsza siostra ma podobną torebkę do tej pierwszej co pokazałaś ;) Ale chrupek wymiata... to mistrz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na co dzień też najczęściej śmigam z plecakiem bo mam dużo piciu i papu ze sobą i po prostu jest mi tak wygodniej, ale w łikendy i podczas pobytu w Polsce torby worki są dla mnie idealne:)

      Usuń
    2. Grunt to by było wygodnie i poręcznie :)

      Usuń
  5. Odkad mieszkam w Norwegii totalnie przerzucilam sie na plecak bo tak jest po prostu wygodniej gdy wozi sie ze soba sporo rzeczy, a torebki poszly w kat. Tzn. Wiekszosc i tak zostala w Polsce, tu przyjechalam z jedna, ktora samotnie siedziala w szafie, rzadko uzywana (chyba ze ganialam z jakimis papierami do SKATT a w niej miesci sie teczka;P) ostatnio dolaczyla do niej mniejsza kolezanka torebka, upolowana na nattåpent ;) ale to glownie dlatego, ze przyda mi sie na swieta w Polsce ;)

    Twoja kolekcja torebek - imponujaco duza!:) naprawde zamiennie uzywasz wszystkich? Ja od licem jak kupowalam torebki to nosilam te jedna poki sie nie podniszczyla albo nie przestala mi sie podobac ;) nie chcialo mi sie za kazdym razem przekladac tylu rzeczy z jednej do drugiej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. przeżywam torebkową manię teraz ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. No i fajne te twoje torebki. Ja uważam, że wcale nie trzeba mieć ich dużo, ale żeby były porządne. I po twoich widać, że to solidna firma. Jak to od razu rzuca się w oczy, jeśli coś jest dobre jakościowo, prawda ?

    OdpowiedzUsuń
  9. o, własnie muszę kupić nową ,ale kolekcji za dużej nie mam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam całe stado torebek...do butów do szalika do okazji - ale zazwyczaj kończy się na tym, że paraduję z jedną ukochaną

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, torebki to moja słabośc ,, mam ich troszkę

    OdpowiedzUsuń
  12. Proponuje z Chrupka zrobić blogera modoqwgo,bo pięknie zaprezentował torebki. Widać też że skradł Ci serce.

    Ja w tej chwili mam 2 torebki i chyba są już mocno znoszone. Pewnie sobie niebawem nową kupię. Za to bawełniane worki zbieram.

    OdpowiedzUsuń
  13. My nigdy nie byłyśmy zbieraczkami torebek. Monika ma dwie, jedną na co dzień a drugą dostaną w prezencie. Angelika (ja) mam... jedną ale nie noszę bo ktoś musi dźwigać torbę sportową :P

    OdpowiedzUsuń