wtorek, 13 października 2015

Olej kokokokosowy:)

Na początek dziękuję za komentarze pod portretem:) Mam nadzieję, że jeszcze wiele rysunków będę mogła tutaj pokazać:)

Wracając do tematu notki...
Z góry zaznaczam, że nie będę tutaj mędrkować, rozpisywać się nad cudownymi właściwościami oleju, które skopiuję z jakiejś innej strony bo nie znam na pamięć...wiem tylko jedno- jest MEGA ZDROWY i nie wyobrażam sobie mojego codziennego życia bez niego. 
Zabrzmiało...dramatycznie?

Mowa o:

yyy...pieczarkach? Nieee:):):) 

Olej kokosowy zamówiłam na Allegro pierwszy raz 2 lata temu...i zamawiam tak nadal ale od innego producenta  bo to co miało być naturalnym, nierafinowanym olejem nie pachniało kokosem i było przesadnie drogie. Wtedy olej używałam głównie do ciała i oczywiście nie zauważyłam żadnego efektu łaaał.

Na szczęście nie zraziło mnie to i zamówiłam ponownie, tym razem w celu przetestowania firmy BIQOIL. To już mój 3 słój a czwarty czeka na otwarcie. W międzyczasie przytrafiła mi się też inna firma (Aura Foods), która okazała się totalnym niewypałem i teraz jestem wierna produktowi ze zdjęć- ps to nie reklama firmy, po prostu mam pewność, że właśnie ten mogę polecić bo sama go sprawdziłam, inaczej możecie "przejechać się" na jakiejś podróbce.


OLEJ KOKOSOWY używam jako JEDYNY tłuszcz DO SMAŻENIA ponieważ ma tzw "wysoką temperaturę dymienia" czyli temperaturę, w której tłuszcz zaczyna się palić i wytwarzać substancje rakotwórcze. 
Smażę na nim zarówno jajecznicę jak i mięso do obiadu i kompletnie nie przeszkadza mi lekko kokosowy posmak. Ale to zależy od gustu- Lubemu muszę smażyć na rzepakowym bo od razu kokos wyniucha i nosem kręci...



Konsystencją przypomina smalec, który topi się przy podgrzaniu. No i ma piękny kokosowy zapach!

Adamowi przemycam olej kokosowy w wypiekach. Ostatnio do bułek z jagodami dodałam go zamiast masła i oczywiście nikt się nie zorientował:) 

OLEJ KOKOSOWY ma świetne zastosowanie w kuchni ale jest też moim faworytem W KOSMETYCE!
I tu to już na prawdę nie wyobrażam sobie życia bez niego!
Przekładam olej z dużego do mojego małego "kosmeycznego" słoika, który pozostał mi po tym pierwszym kupionym bublu- przynajmniej na coś się przydał:)


Leciutko go podgrzewam żeby ładnie się wyrównał, stężeje w temperaturze poniżej 25 stopni.



Do czego używam oleju:

1. Jako KREMU DO TWARZY.
Stosuję zamiennie z  Bambino i olejem arganowym. Nie "zapycha" mnie, idealnie się rozprowadza, wystarczy leciutko potrzeć w palcach. Nie mam problematycznej cery i nie wiem jak sprawdzi się u kogoś bardziej wymagającego ale nie zaszkodzi spróbować- jak się nie sprawdzi zawsze można zużyć go w kuchni:)

2. Jako BALSAMU DO CIAŁA. Tu tak samo przestałam kupować "gotowce". Stosuję jedynie rozgrzewający Eveline na cellulit i właśnie kokos. To już mój nawyk po kąpieli i nie wiem czy kiedykolwiek powrócę do stosowania jedynie kupnych balsamów.

3. Jako OLEJU DO WŁOSÓW
Myślę, że olejowanie doczeka się osobnej notki:) Stosuję raz w tygodniu razem z kilkoma innymi olejkami. 


4. Jako WYBIELACZA DO....ZĘBÓW!
To moje najnowsze odkrycie i z ręką na sercu potwierdzam- to działa!
Wystarczy zastosować ok łyżeczkę oleju tak samo jak płyn do płukania ust- tyle, że "płukać" nim zęby przynajmniej 20 minut. Na początku wydało mi się to dziwne, samo trzymanie w buzi oleju może dla kogoś być nieprzyjemne a ja dodatkowo dostawałam ślinotoku i po 20 minutach miałam napompowane poliki- a oleju nie połykamy! 
Nie tylko wybiela on zęby i sprawia, że robią się przyjemnie gładkie ale również "wyłapuje" on toksyny z naszego organizmu i bakterie z jamy ustnej- dlatego nie można go połykać a po wypluciu dokładnie umyć zęby aby usunąć resztki toksyn.
Nie wiem jak jest z tymi toksynami bo nie odczułam różnicy w samopoczuciu ale wiem jedno- tak białe zęby miałam chyba z 7 lat temu- czyli zanim zaczęłam palić i pić hektolitry kawy. Myślę, że teraz są nawet bielsze a efekty widziałam już po 3-4 dniach!
Jestem zachwycona po prostu:):)



Taki słój-900 ml, wystarcza mi spokojnie na ok 5-6 tygodni ciągłego smażenia i do celów kosmetycznych a kosztuje ok 40 zł. Biorąc pod uwagę, że ma tak szerokie zastosowanie to myślę, że to nie jest jakaś wygórowana kwota.

A Wy znacie już olej kokosowy? Macie jakieś inne zastosowania dla niego?
A może nie piejecie z zachwytu nad nim tak jak ja?:)

Pozdrawiam:)

Klem, klem:)


12 komentarzy:

  1. Ja tego olejku używam na włosy bo są po nim lśniące i zdrowe :)

    OdpowiedzUsuń
  2. lubie olej kokosowy w kosmetyce stosuje do wlosow glownie i w kuchni tez bardzo sie lubimy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakiś czas temu miałam niewielkie pudełeczko tego specyfiku, ale zapomniałam go zabrać uciekając z Warszawy :( W kuchni jeszcze nie stosowałam, natomiast na włosy, twarz i całe ciało jak najbardziej. I u mnie się sprawdzał. A najbardziej mi się podobało, że cała wysmarowana pachniałam jak kokosanka :D Jak pokończę te specyfiki, które posiadam obecnie, to sobie zamówię większy słój tych cudowności i pewnie kilka kosmetyksów drogeryjnych pozbędę się na amen :)

    OdpowiedzUsuń
  4. I ja mam nadzieję widzieć tu więcej twoich rysunków! :D
    Olej kokosowy - mam i uwielbiam - jako jedyny produkt kokosowy, który mi nie przeszkadza (+Rafaello, ale jego nie jadłam z 2 lata chyba).
    Genialny we wszystkim, co tu dużo mówić. Dobrze, że są tak wielozadaniowe dary natury. :D

    OdpowiedzUsuń
  5. olej kokosowy jest zbawienny do ciała, na suchą skórę idealny!

    OdpowiedzUsuń
  6. Olej kokosowy zdecydowanie mój ulubieniec. Zazwyczaj stosuję go na włosy. Przez to, że są kręcone są przesuszone i niestety strasznie się puszą. Na całe szczęście olej kokosy powoduje, że puszenie jest mniejsze no i bardzo dobrze je nawilża. Czasami też stosuje go do skóry ale to rzadziej. W sumie to ja rzadko cokolwiek do ciała używam xd
    * Niestety choroby trochę utrudniają mi funkcjonowanie na blogu i życie codzienne ale już wróciłam.
    http://blogujzangie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Droga Mado! Piszę ten komentarz z olejem w jamie ustnej i testuję naturalny wybielacz. Fakt, nie jest to przyjemne i podobnie jak Ty - dostaję ślinotoku :) Edit. Po chwili można przywyknąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I byłbym wdzięczna za podanie namiarów na producenta, od którego zamiawiasz, bo mam już resztki :)

      Usuń
  8. Ja zaopatrzyłam się niedawno w olej kokosowy, który w ogóle nie pachnie kokosem, więc będę musiała rozejrzeć się za jakąś inną firmą dostępną w sklepach stacjonarnych, lub, tak jak Ty, zacząć zamawiać na Allegro. Tak jak i Ty, używam go zarówno w kuchni jak i w celach kosmetycznych, przy czym olejowałam nim włosy po raz pierwszy całkiem niedawno i byłam zachwycona ich miękkością - po żadnym innym kosmetyku włosy nie były tak przyjemne w dotyku.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja uwielbiam olej kokosowy , zarówno w kosmetyczce jak i w kuchni :)

    OdpowiedzUsuń