sobota, 10 grudnia 2016

RAW chlebek vol 3 i odrobina świątecznego klimatu w skarpecie...

Ten chlebek już zdecydowanie za długo zalega na dysku bez pokazania światu:)
Już zapomniałam jakich składników użyłam a bardzo chcę go zapamiętać bo wyszedł przepyszny!
Dobrze, że jest INSTAGRAM bo tam na szczęście wrzuciłam przepis, który dziś mogę przepisać a potem powtórzyć- co zrobię na pewno!
RAW chlebki są niesamowite!
Jadłam pieczone chrupkie pieczywo z samych ziaren- KNEKKEBRØD (link 1), (link 2).
Jest bardzo smaczne ale dla mnie ważne, a nawet najważniejsze jest to jak się czuję po zjedzeniu czegoś. 
I tutaj suszone chlebki wygrywają zdecydowanie bo nawet jak pozwolę sobie na większą ilość czuję się po nich lekko i przyjemnie czego nie mogę powiedzieć o tych pieczonych- 2 kromeczki są ok ale już większa liczba sprawia, że dosłownie się zamulam i mam odczucie nagłego "puchnięcia".
Coś mi się wydaje, że już nigdy nie uprażę moich kochanych ziarenek:)
Zamieniam to na czekanie- około 20 godzin i otrzymuję takie kolorowe i niesamowicie zdrowe cudo:)

niedziela, 4 grudnia 2016

Kuchenne gadźety: ceramiczne KIEŁKOWNIKI!


No i mamy grudzień:)
U mnie w Oslo piękna mroźna zima za oknem- śniegu mało ale bajkowy szron pokrywa wszystko i te drewniane norweskie domki przystrojone w światełka prezentują się już iście świątecznie:)
Od dwóch tygodni siedzimy z Chrupkiem sami - Pańcio pracuje hen pod Trondheim i wróci pewnie dopiero w następną niedzielę.
Ale my się nie nudzimy! 
Odliczamy dni do wyjazdu na święta i polujemy na ozdoby i prezenty:) 
No tu może przesadziłam- Chrupek to najwyżej na poduszkę poluje jak salta na kanapie fika.
Nie jest też zbytnio świadom wyjazdu do Polski bo raczej nie pamięta tych kilku dni w Potarganej Chałupie ale jestem pewna, że poczuje się jak w domu:)
A my będziemy mieli swojego własnego królika bożonarodzeniowego xD 
Może bardziej pasuje do Wielkanocy, tak jak mój dzisiejszy kuchenny gadżet, ale dla mnie są idealnymi kompanami cały rok- Chrupek i KIEŁKOWNIKI:)