poniedziałek, 29 lutego 2016

LUTY w zdjęciach:)

Trudno uwierzyć, że już drugi miesiąc praktycznie za nami, a 2016 rok nie jest już wcale taki nowy.
Ale ja się cieszę, bo mój ulubiony czas coraz bliżej. 
Kocham wiosnę i to jest dla mnie najwspanialsza pora roku jaka może być!
Więc jeśli o mnie chodzi zima może już pakować manatki!
Ale najwspanialsze to, że dnia przybywa i to bardzo szybko! 
Już dziś, w porównaniu do 1 lutego, mamy godzinę wcześniejszy wschód i godzinę późniejszy zachód słońca!
Nawet nie wiecie jakie to wspaniałe- wschód słońca o 7, podczas gdy w Oslo w grudniu i na początku stycznia o 9 rano jest jeszcze ciemno...Nic nie dodaje tyle energii jak słońce właśnie!:)
A tego nam na szczęście ostatnio w norweskiej pogodzie nie brakuje:)

Doobra, jedziem z tym koksem, LUTY 2016 na jakże pasjonujących, wręcz zapierających dech w piersiach zdjęciach xD
Na dzień dobry najwspanialszy wschód słońca, jaki ostatnio widziałam. 
W sumie to nieźle się wystraszyłam gdy wyszłam z metra i niespodziewanie zobaczyłam to:



piątek, 26 lutego 2016

Bezglutenowy CHRUPKI CHLEBEK JAGLANY

Moja "faza" na wypieki na razie przygasła...
Ale myślę, że niebawem powróci:)
Tymczasem na dysku zalega ostatni- już w sumie dawno zjedzony chlebek- tym razem w wersji chrupkiej.
Przepis pochodzi STĄD:)
Strasznie się cieszę, że go znalazłam, bo uwielbiam kaszę jaglaną i chrupkie pieczywo- ale nie sądziłam, że mogę je upiec w czynnej obecności jaglanki właśnie:)
Po prostu spróbuj:)

środa, 24 lutego 2016

7 norweskich BZIKÓW del 3

Rozkręciłam się:)
Na początku planowałam 2 notki o norweskich zwyczajach i "bzikach" czyli w wolnym tłumaczeniu- dziwactwach:)
I tak oto 2 już są TU i TU, ta jest trzecia, a czwarta w przygotowaniu:)
Jak mi się coś przypomni to może i piąta będzie więc- ten kto lubi, niech się cieszy, ten kto ma dosyć- niech płacze;)
A na początek:

1. Norweskie TROLLE
Trolle są wielkie, głupie i niedobre. Dokuczają, niszczą, są niebezpieczne- to czemu zyskały taką popularność? A bo ja wiem?:)
W nordyckiej mitologii jest ich pełno. Podobno rodzą się z kamieni i unikają słońca, żeby nie zmienić się w skałę.
A czemu to taki bzik? ...

wtorek, 23 lutego 2016

Trzy ekspresowe dania z MAKARONEM

"Makaron tuczy"...w sumie mogłabym się zgodzić- mój niegdyś bardzo chudy brat wyjechał do Włoch na pół roku, a gdy wrócił ledwo go poznałyśmy- przyjechało go 12 kg więcej:) 
Ale on utył od pizzy:)
Od makaronu- najlepiej ugotowanego al dente nie przytyjesz.

Dziś pokażę Wam moje 3 UKOCHANE dania z makaronem w roli głównej:)
Szybkie, tanie i przepyszne:)


niedziela, 21 lutego 2016

Zima w Oslo:)

Tego wpisu kompletnie nie planowałam, bo nie sądziłam, że będzie mi jeszcze dane do końca kalendarzowej zimy zobaczyć tak piękne białe krajobrazy. 
Ale takie jest właśnie Oslo!
W centrum miasta ciapa, szaro i zero śniegu, kilka km od centrum, czyli m.in. u nas- jeszcze znośnie, bo choć ciepło, to nadal sporo śniegu.
A dziś spontanicznie postanowiliśmy się przejechać w jedno z naszych ulubionych miejsc- w okolice skoczni Holmenkollen, gdzie są najpiękniejsze widoki na całe miasto i fiord.
Ale to co tam zastaliśmy...Ja bez rękawiczek, z cieniutkim szalikiem a pod kurtką miałam tylko tiszert...zimno było, i mroźno, i biało, lol, ale za to PRZEPIĘKNIE!


sobota, 20 lutego 2016

Domowa nutella z CIECIORKI!

Ostatnio dodaję same słodkie, ewentualnie "chlebkowe" przepisy- ale nic nie poradzę, że akurat teraz nie chce mi się eksperymentować z obiadami. Mam nadzieję, że to się zaraz zmieni bo nie można żyć samymi chlebami i kremami czekoladowymi.
Aaaa no właśnie! Kolejna domowa wersja nutelli!

Pierwszą robiłam TUTAJ z migdałów i kakaa.

Dzisiejsza jest zupełnie inna, dużo lżejsza niż ta z tłustych orzechów i chyba nawet bardziej mi pasuje:) 
Cieszę się, że znalazłam ten przepis i przy okazji mnóstwo innych świetnych kuchennych inspiracji na TEJ STRONIE:) 
Pozwolę sobie nawet nieładnie skopiować nazwę, bo tak bardzo mi się spodobała:)
Przedstawiam Wam CIECIORELLĘ!:)


czwartek, 18 lutego 2016

Bezglutenowy chleb zmieniający życie:)

Nie pamiętam kiedy ostatnio kupowałam w Norwegii chleb...
Obecnie produkuję tyle bochenków, że mogłoby się wydawać, iż nic innego nie jemy:)
Ale to dlatego, że dopiero się uczę i szukam tego najpyszniejszego.
Na Lubym jeszcze testuję, bo on woli inne smaki, ale "TEN JEDYNY" dla siebie już chyba znalazłam:)

wtorek, 16 lutego 2016

DIY cytrynowy peeling do ciała

Macie czasem tak, że przypadkowo usłyszane słowa, rady zapadają Wam bardzo mocno w pamięć? 
Ja stosuję się do nich intensywniej niż do miliona innych, o których wiele razy mówiono w tv lub pisano w gazetach.
4 lata temu towarzyszyłam mojej przyjaciółce na próbnym makijażu przed ślubem. 
Kosmetyczka była niesamowicie sympatyczna i dała nam kilka cennych rad co robić aby cieszyć się piękną cerą. 
Kilka czyli dwie- stosowanie maseczek z glinek oraz regularnych peelingów.
Co do chodzenia z zieloną, czerwoną, szarą i żółtą buzią- swój zachwyt nad działaniem glinek wyrażałam już TUTAJ (pierwsza notka na blogu lol)
Ale o peelingach jeszcze nie było- więc napiszę dziś- i to o zjawiskowym CYTRYNOWYM:)

niedziela, 14 lutego 2016

Walentynki:)

Dziś czułam jakbym mogła góry przenosić.
Wbrew pozorom nie z powodu walentynek- bo takowych nie obchodzimy.
Chociaż w sumie obchodzimy, ale jeśli nie co dzień, to przynajmniej w każdy weekend, nie tylko 14 lutego.
Nie przybiło mnie nawet to, że w Norwegii dziś przypada Dzień Matki ( druga niedziela lutego).
Coś się zmieniło. 
I jeszcze nie potrafię powiedzieć co, ale takiego optymizmu we mnie nie było od wielu, wielu lat!
W końcu tytuł bloga zaczął na prawdę do mnie pasować:)




piątek, 12 lutego 2016

Domowy CHLEB! x2

Zwykłego sklepowego pieczywa unikam już od dawna, jeśli coś kupowałam to z całych ziaren na zakwasie, ale już mi się przejadł...
W Norwegii jadłam tekturki Wasy razowej, ale i z nimi wzięłam rozwód bo drażniły żołądek.
Teraz rozpływam się w zachwytach nad "chlebkami zmieniającymi życie" bez mąki, z samych ziarenek- ale o nich będzie trochę później...

A dziś 2 chlebki pieczone specjalnie dla Pana Wspaniałego, który marudził, że norweskie pieczywo mu nie smakuje. 
A wszystko przez JAGĘ, jej przepis (link) i zapewnienia, że "chleb jest prosty jak anatomia cepa i nie ma prawa się nie udać":)
Dlatego nazwałam go chlebem Jagi- na cześć Jagi i świętokrzyskich czarownic:)



środa, 10 lutego 2016

7 NORWESKICH BZIKÓW del 2

Polubiłam pisanie o Norwegach:) 
Nie powiem- czasem wkurza mnie ten naród strasznie i uważam, że często nie doceniają tego co mają, ale zbierając tematy do notek z tej serii stwierdziłam, że nie są jednak tacy straszni, a z niektórych ich bzików mam niezły ubaw:)
Jestem ciekawa co Wam spodoba się najbardziej:)

1. Pić albo nie pić, oto jest pytanie:)
Alkohol w Norwegii to bardzo skomplikowany temat:) Dlaczego?
Wyobraź sobie, że w Polsce, (podobnej rozmiarowo do Norwegii) znajduje się tylko 306 sklepów, w których możesz kupić alkohol powyżej 4,75%.- te sklepy należą do państwa i mają absolutny monopol na sprzedaż mocniejszego alkoholu- nie bez powodu noszą nazwę VINMONOPOLET. 

poniedziałek, 8 lutego 2016

sobota, 6 lutego 2016

Eating Disorders

Między chęcią bycia FIT, pieczeniem ultra zdrowych batoników, szykowaniem kolorowych sałatek do pracy i smażeniem jaglanych naleśników z owocami zamiast "tłustoczwartkowegopączka", nachodzą mnie również o zgrozo...refleksje...


środa, 3 lutego 2016

DOMOWE BATONY z rodzynkami i polewą kakaową

Ostatnio nic nie sprawia mi takiej przyjemności jak kombinowanie w kuchni. Wszytko wychodzi z różnym skutkiem, ale i tak mam frajdę:) 
Przepis na batoniki znalazła w sklepowej gazetce, którą ostatnio pokazywałam. Mimo, że różnie to jest z moim pieczeniem, bo wielkiego talentu nie mam, to te batony mogę polecić z czystym sumieniem!



poniedziałek, 1 lutego 2016

Być albo nie być...wegetarianinem! Przepis na pyszne FALAFELE:)

Jednym z moich cichych postanowień noworocznych było ograniczenie spożycia mięsa. 
Później zaczęłam się zastanawiać...niee...bić z myślami, czy nie zrezygnować z niego całkowicie. Nie ukrywam, że to przez blogi (dzięki nim?) wegetarianek, na które trafiam coraz częściej i zachwycam się pysznymi, kolorowymi przepisami....


"Trochę więcej zieleniny, trochę mniej mięsa"